Przejdź do treści

Przekręt na studenta: fikcyjne rachunki, umowy zlecenia i ryzyko dla młodych osób

Wyjaśnienie oszustwa podatkowego, w którym uczniowie, studenci i osoby do 26. roku życia są namawiane do podpisywania fikcyjnych rachunków lub umów zlecenia za usługi, których nigdy nie wykonali. Czerwone flagi, konsekwencje karne i karne skarbowe, jak reagować i gdzie zgłosić (KAS).

Krótko: o co chodzi

„Przekręt na studenta” w wersji podatkowej polega na tym, że firma, przedsiębiorca albo pośrednik namawia młodą osobę, często ucznia, studenta lub osobę poniżej 26. roku życia, do podpisania dokumentów za pracę, której ta osoba faktycznie nie wykonała.

Najczęściej są to:

  • fikcyjne rachunki,
  • fikcyjne umowy zlecenia,
  • potwierdzenia wykonania usług,
  • dokumenty wypłaty gotówkowej,
  • czasem dokumenty podpisywane wstecz.

Dla młodej osoby może to wyglądać jak łatwe pieniądze: „podpiszesz papier i dostaniesz 300, 500 albo 1000 zł”. Problem polega na tym, że podpisany dokument może później służyć firmie do obniżenia podatków, a osoba podpisująca może zostać wciągnięta w sprawę karną lub karną skarbową.

Krajowa Administracja Skarbowa (KAS) ostrzegała przed takim procederem w akcji informacyjnej „Nie daj zrobić z siebie przestępcy”, skierowanej do osób przed 26. rokiem życia. Komunikat ogłoszono 3 września 2025 roku, a akcja ostrzegawcza w szkołach i na uczelniach ruszyła najpierw na Podlasiu (Izba Administracji Skarbowej w Białymstoku). Według KAS młode osoby były nakłaniane do poświadczania nieprawdy w dokumentach i wystawiania fikcyjnych rachunków, które nieuczciwe firmy wykorzystywały do obniżania zobowiązań podatkowych.

Oficjalne ostrzeżenie KAS: gov.pl/web/kas — Nie daj zrobić z siebie przestępcy.

Dlaczego oszuści wybierają studentów i osoby do 26 lat

Oszuści wybierają młode osoby nieprzypadkowo. Chodzi o korzystne zasady podatkowe i składkowe, które są legalne, gdy praca jest prawdziwa, ale mogą być nadużywane przy fikcyjnych dokumentach.

1. Ulga dla młodych, czyli PIT-0

Osoby do 26. roku życia mogą korzystać ze zwolnienia z PIT do limitu 85 528 zł rocznie dla określonych przychodów, między innymi z pracy na etacie i umów zlecenia. To realna, legalna ulga, ale przy fikcyjnym rachunku staje się elementem schematu.

Informacje oficjalne: podatki.gov.pl — Ulga dla młodych (PIT).

2. Brak składek ZUS przy zleceniu dla studenta do 26 lat

Od umowy zlecenia ze studentem, który nie ukończył 26 lat, zasadniczo nie opłaca się składek na ubezpieczenia społeczne. To jest normalna zasada, ale oszuści mogą ją wykorzystywać jako element fikcyjnego schematu, bo taki dokument jest dla nich tani w obsłudze.

Informacje oficjalne: zus.pl — umowy cywilnoprawne w ubezpieczeniach społecznych.

3. Firma może próbować stworzyć sztuczny koszt

Jeśli firma ma dochód, od którego musi zapłacić podatek, może próbować sztucznie obniżyć ten dochód przez fałszywe koszty. Fikcyjny rachunek od studenta może zostać użyty jako „dowód”, że firma poniosła koszt.

Przykład uproszczony, wyłącznie edukacyjny:

ElementKwota
Rachunek podpisany przez studenta40 000 zł
Realna gratyfikacja dla studenta500 zł
Realna usługabrak
Potencjalny fałszywy koszt dla firmy40 000 zł

Jeśli firma rozlicza się podatkiem liniowym 19 procent, fikcyjny koszt 40 000 zł może teoretycznie obniżyć podatek o około 7 600 zł. To tylko uproszczony przykład edukacyjny. Rzeczywiste skutki zależą od formy opodatkowania, VAT, księgowania i sytuacji firmy.

Jak działa schemat krok po kroku

Krok 1: Rekrutacja młodej osoby

Pośrednik albo znajomy mówi coś w stylu:

  • „Mam prostą robotę, nic nie trzeba robić.”
  • „Podpiszesz dokument i dostaniesz 500 zł.”
  • „To legalne, bo jesteś studentem.”
  • „Firma potrzebuje kosztów.”
  • „Nie martw się, wszyscy tak robią.”

Czasem propozycja przychodzi przez znajomych, grupy studenckie, media społecznościowe, imprezy, pracę dorywczą albo „rekrutera”.

Krok 2: Podpisanie umowy lub rachunku

Młoda osoba podpisuje dokument, który wygląda profesjonalnie. Może to być:

  • umowa zlecenia,
  • rachunek do umowy zlecenia,
  • potwierdzenie wykonania usługi,
  • pokwitowanie odbioru gotówki,
  • oświadczenie, że usługa została wykonana.

Na papierze wpisana jest konkretna usługa. KAS w swoim komunikacie wskazywała między innymi: obsługę korespondencji elektronicznej, pozyskiwanie klientów, redagowanie tekstów, tworzenie baz danych, prace biurowe i porządkowe oraz usługi graficzne i informatyczne. W praktyce opisy bywają też ogólne, na przykład „marketing internetowy”, „research”, „prowadzenie profili w social media”, „tłumaczenia”.

Krok 3: Usługa realnie nie jest wykonana

To jest sedno oszustwa. Dokument mówi, że praca była wykonana, ale w rzeczywistości:

  • student nic nie zrobił,
  • praca była symboliczna,
  • efekt pracy nie istnieje,
  • nie ma plików, raportów, maili, projektów ani śladów wykonania usługi,
  • student nie ma kompetencji do wykonania takiej pracy,
  • kwota na rachunku jest nieproporcjonalnie wysoka.

Krok 4: Firma księguje rachunek jako koszt

Firma używa dokumentu w księgowości. Dla urzędu ma to wyglądać tak, jakby firma zapłaciła studentowi za realną usługę. W praktyce może chodzić o:

  • obniżenie dochodu do opodatkowania,
  • zaniżenie podatku,
  • sztuczne zwiększenie kosztów,
  • ukrycie pieniędzy wyprowadzanych z firmy,
  • stworzenie fikcyjnego obiegu dokumentów.

Krok 5: Student dostaje małą kwotę

Według KAS osoby przesłuchiwane przyznawały, że podpisywały dokumenty za gratyfikację rzędu 500 zł, mimo że rachunki miały znacznie wyższe wartości. KAS wskazała, że pojedyncze rachunki w wykrytych przypadkach opiewały na kwoty od 10 tysięcy zł do blisko 80 tysięcy zł, a jako forma zapłaty zawsze wskazywana była gotówka.

Dlaczego gotówka jest dużą czerwoną flagą

Gotówka jest wygodna dla oszustów, bo trudniej ustalić faktyczny przepływ pieniędzy. W ostrzeżeniu KAS forma gotówkowa pojawiała się w wykrytych przypadkach zawsze, a to nieprzypadkowe.

Przykład:

  • rachunek pokazuje, że student dostał 50 000 zł,
  • w rzeczywistości student dostał 500 zł,
  • firma twierdzi, że wypłaciła gotówką pełną kwotę,
  • student podpisał dokument, że pieniądze odebrał,
  • później trudno udowodnić, co naprawdę się stało.

Jeśli ktoś prosi o podpisanie dokumentu z dużą kwotą i mówi, że „formalnie wpiszemy gotówkę”, trzeba traktować to jako poważny alarm.

Najczęstsze czerwone flagi

To może być oszustwo, jeśli ktoś mówi lub robi coś takiego:

  • „Podpisz tylko rachunek, nic nie musisz robić.”
  • „Dostaniesz pieniądze za sam podpis.”
  • „To tylko papier dla księgowej.”
  • „Firma potrzebuje kosztów.”
  • „Jesteś studentem, więc to legalne.”
  • „Masz mniej niż 26 lat, więc podatku nie będzie.”
  • „Nikt tego nie sprawdza.”
  • „Nie pytaj rodziców ani księgowej.”
  • „Wpiszemy, że była grafika, marketing albo IT.”
  • „Podpiszemy z datą wsteczną.”
  • „Płatność wpiszemy gotówką.”
  • „Wyślij skan dowodu i legitymacji.”
  • „Musisz podać PESEL, adres i numer konta.”
  • „Wszystko jest załatwione, tylko podpisz.”
  • „Jak urząd zapyta, powiesz, że robiłeś research.”
  • „Nie będziesz miał żadnych konsekwencji.”

Przykładowe scenariusze

Poniższe przykłady są edukacyjne. Pokazują typowe schematy, które mogą występować w praktyce.

Przykład 1: grafika za 30 000 zł

Studentka grafiki dostaje propozycję od znajomego. Ma podpisać rachunek za projekt identyfikacji wizualnej dla firmy. Na rachunku jest 30 000 zł. W rzeczywistości nie zrobiła żadnego projektu. Dostaje 700 zł za podpis.

Problem: dokument potwierdza nieprawdę, firma może użyć go jako kosztu, studentka może później zostać wezwana przez urząd, a brak plików źródłowych, korespondencji i realnego efektu pracy będzie podejrzany.

Przykład 2: baza klientów za 50 000 zł

Student dostaje propozycję stworzenia bazy firm. Ma podpisać dokument, że przygotował bazę 10 000 rekordów. Nie robi nic albo dostaje gotowy plik od pośrednika. Rachunek jest na 50 000 zł, ale realnie dostaje 500 zł.

Problem: student nie jest autorem pracy, kwota jest nieproporcjonalna, brak dowodów wykonania usługi, a dokument może być użyty do zaniżenia podatku.

Przykład 3: marketing internetowy bez śladów

Młoda osoba podpisuje umowę na obsługę social media. Na papierze ma prowadzić kampanię przez kilka miesięcy. Nie ma jednak postów, raportów, dostępu do kont, faktur za reklamy ani żadnych wyników.

Problem: usługa nie ma śladów, trudno udowodnić wykonanie pracy, a ogólne opisy typu „marketing” lub „research” są często używane do maskowania fikcyjnych usług.

Przykład 4: umowa podpisana wstecz

Pośrednik prosi, żeby student podpisał umowę z datą sprzed kilku miesięcy, bo „księgowa musi zamknąć rok”. Student nie pracował wtedy dla tej firmy.

Problem: dokument może potwierdzać zdarzenie, którego nie było, data wsteczna jest bardzo ryzykowna, a urząd może łatwo sprawdzić, czy były maile, logi, pliki, spotkania i przelewy z tamtego okresu.

Przykład 5: rodzina lub znajomy prosi o przysługę

Ktoś z rodziny albo znajomy prowadzący firmę mówi: „Podpisz mi rachunek, bo muszę mieć koszty. Nic ci nie grozi.”

Problem: relacja osobista nie zmienia odpowiedzialności, podpisujący nadal potwierdza nieprawdę, a przy kontroli urząd nie będzie traktował tego jako niewinnej przysługi.

Co może sprawdzać urząd skarbowy lub celno-skarbowy

Urząd może badać nie tylko sam dokument, ale cały kontekst.

Co urząd może sprawdzaćDlaczego to ważne
Czy usługa była realnie wykonanaDokument bez realnej usługi może być fikcyjny
Czy istnieje efekt pracyPliki, projekty, raporty, baza danych, kampania
Czy była korespondencjaE-maile, wiadomości, ustalenia, poprawki
Czy kwota jest rynkowa50 000 zł za prostą usługę od osoby bez doświadczenia może budzić pytania
Czy płatność była przelewem czy gotówkąGotówka utrudnia śledzenie pieniędzy
Czy student miał kompetencjeBrak doświadczenia przy dużej usłudze może być podejrzany
Czy wiele osób podpisało podobne rachunkiSchemat masowy jest łatwiejszy do wykrycia
Czy firma nagle zwiększyła kosztyNietypowy wzrost kosztów może uruchomić kontrolę
Czy dokumenty są podobneTe same opisy usług, kwoty, daty, formaty
Czy student faktycznie zna firmęBrak kontaktu z firmą może wskazywać na pośrednika
Czy kwoty mieszczą się blisko limitów ulgTo może sugerować celowe wykorzystanie PIT-0

Jakie mogą być konsekwencje dla młodej osoby

Konsekwencje zależą od okoliczności. Inaczej wygląda sytuacja osoby, która świadomie podpisywała fikcyjne dokumenty za pieniądze, a inaczej osoby, która została wprowadzona w błąd. Mimo to ryzyko jest poważne.

Możliwe konsekwencje:

  • wezwanie do urzędu skarbowego lub celno-skarbowego,
  • przesłuchanie jako świadek,
  • przesłuchanie jako podejrzany,
  • odpowiedzialność karna lub karna skarbowa,
  • konieczność składania wyjaśnień,
  • problemy z rozliczeniem PIT i konieczność korekty,
  • ryzyko grzywny,
  • ryzyko kary pozbawienia wolności przy poważniejszych kwalifikacjach,
  • wpis w rejestrze karnym przy skazaniu,
  • problemy z przyszłą pracą, szczególnie w finansach, bankowości, administracji, prawie, IT security i zawodach zaufania publicznego.

KAS wprost wskazuje, że proceder może wiązać się z ryzykiem odpowiedzialności karnej dla uczniów i studentów, w tym za poświadczenie nieprawdy w dokumencie.

Jakie przepisy mogą mieć znaczenie

Uwaga: ta sekcja ma charakter informacyjny i nie jest poradą prawną. W konkretnej sprawie trzeba rozmawiać z adwokatem, radcą prawnym, doradcą podatkowym albo organem podatkowym.

Art. 271 Kodeksu karnego: poświadczenie nieprawdy

Jeżeli ktoś poświadcza nieprawdę w dokumencie co do okoliczności mającej znaczenie prawne, może wchodzić w grę art. 271 Kodeksu karnego. KAS w materiałach ostrzegawczych wskazywała, że dla działania w celu osiągnięcia korzyści majątkowej (art. 271 par. 3) grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat. Fikcyjny rachunek może być właśnie takim dokumentem.

Tekst Kodeksu karnego (ISAP, Sejm): isap.sejm.gov.pl — Kodeks karny (PDF).

Kodeks karny skarbowy

Jeżeli dokumenty są używane do obniżenia podatku, mogą pojawić się przepisy karne skarbowe, szczególnie regulacje dotyczące nierzetelnych rachunków, faktur i posługiwania się takimi dokumentami.

Tekst Kodeksu karnego skarbowego (ISAP, Sejm): isap.sejm.gov.pl — Kodeks karny skarbowy.

Legalna praca studenta a scam: jak odróżnić

Sama umowa zlecenia ze studentem nie jest niczym złym. Legalne zatrudnianie studentów jest normalne i powszechne. Problem zaczyna się wtedy, gdy dokument opisuje pracę, której nie było.

Legalna sytuacjaPodejrzana sytuacja
Student naprawdę wykonuje pracęStudent podpisuje dokument za sam podpis
Jest jasny zakres zleceniaOpis usługi jest ogólny i sztuczny
Są efekty pracyNie ma żadnych plików, raportów ani śladów
Płatność odpowiada realnej pracyKwota jest bardzo wysoka, a student dostaje małą prowizję
Jest korespondencja i ustaleniaWszystko załatwia pośrednik
Płatność idzie przelewemW dokumentach wpisano dużą gotówkę
Umowa jest podpisana przed pracąUmowa jest podpisywana wstecz
Student rozumie, co podpisujeStudent słyszy „to tylko formalność”

Co zrobić, jeśli ktoś proponuje taki układ

  1. Nie podpisuj dokumentów za pracę, której nie wykonałeś.
  2. Nie wysyłaj skanu dowodu, legitymacji ani paszportu.
  3. Nie podawaj PESEL-u, adresu i numeru konta osobie, której nie ufasz.
  4. Poproś o pełne dane firmy: NIP, REGON, KRS lub CEIDG.
  5. Poproś o dokładny zakres pracy na piśmie.
  6. Zapytaj, jaki będzie efekt końcowy pracy.
  7. Zapytaj, dlaczego płatność ma być gotówką.
  8. Nie podpisuj dokumentów z datą wsteczną.
  9. Nie podpisuj potwierdzenia odbioru pieniędzy, których nie dostałeś.
  10. Zachowaj wiadomości, zrzuty ekranu i dane osoby, która składa propozycję.
  11. Skonsultuj sprawę z rodzicem, księgowym, prawnikiem albo doradcą podatkowym.
  12. W razie podejrzenia naruszeń podatkowych możesz skontaktować się z KAS.

Co zrobić, jeśli ktoś już podpisał

Jeśli podpisałeś dokumenty i teraz podejrzewasz, że była to fikcyjna umowa lub fikcyjny rachunek, nie panikuj, ale nie ignoruj sprawy.

  1. Zbierz wszystkie dokumenty: umowy, rachunki, potwierdzenia, wiadomości, zrzuty ekranu, dane pośrednika, dane firmy, dowody płatności, daty spotkań i rozmów.
  2. Nie podpisuj kolejnych dokumentów.
  3. Nie kasuj wiadomości.
  4. Nie uzgadniaj fałszywej wersji wydarzeń z pośrednikiem ani firmą.
  5. Nie wysyłaj do urzędu chaotycznych wyjaśnień bez konsultacji, jeśli sprawa jest poważna.
  6. Skonsultuj się z adwokatem od prawa karnego skarbowego albo doradcą podatkowym.
  7. Jeśli byłeś wprowadzony w błąd, zapisz dokładnie: kto cię namówił, co ci obiecywano, ile realnie dostałeś, czego nie wiedziałeś, jakie dokumenty kazano podpisać, kto przygotował dokumenty.
  8. Jeśli doszło do naruszeń podatkowych, można zgłosić sprawę do KAS.

Gdzie zgłosić podejrzenie oszustwa podatkowego

Krajowy Telefon Interwencyjny KAS

Krajowy Telefon Interwencyjny KAS służy do przyjmowania informacji o naruszeniach przepisów prawa podatkowego i celnego. Jest całodobowy, bezpłatny i pozwala przekazać informację anonimowo.

  • telefon: 800 060 000 (całodobowy, bezpłatny),
  • e-mail: powiadomKAS@mf.gov.pl,
  • dostępny jest też elektroniczny formularz zgłoszenia nieprawidłowości.

Strona oficjalna: podatki.gov.pl — Krajowy Telefon Interwencyjny KAS.

Policja lub prokuratura

Jeżeli sprawa obejmuje fałszowanie dokumentów, wyłudzenia, groźby, presję, zorganizowaną grupę albo użycie danych osobowych, można też rozważyć kontakt z policją lub prokuraturą. W nagłych sytuacjach zagrożenia dzwoń pod numer 112.

Jak chronić swoje dane

W takim scamie dane osobowe są bardzo cenne. Oszuści mogą chcieć: PESEL, numer dowodu osobistego, skan dowodu, skan legitymacji, adres zamieszkania, numer konta, podpis, dane logowania, dostęp do profilu zaufanego, dostęp do bankowości.

Nigdy nie wysyłaj skanu dowodu ani pełnych danych osobie, która oferuje „zarobek za podpis”. Jeśli dane już zostały wysłane, warto monitorować, czy nie są używane do innych celów, i rozważyć zastrzeżenie dokumentu.

Jak rodzice mogą rozpoznać problem

Rodzic powinien zareagować, jeśli młoda osoba:

  • mówi, że dostała pieniądze „za podpis”,
  • nie potrafi wyjaśnić, za co była umowa,
  • ma dokumenty z dużymi kwotami,
  • dostała gotówkę bez realnej pracy,
  • słyszała, żeby nie mówić rodzinie,
  • wysłała skan dowodu lub legitymacji,
  • ma rachunek za usługę, której nie wykonała,
  • boi się kontaktu z firmą albo pośrednikiem,
  • dostała wezwanie z urzędu skarbowego.

Najgorsze, co można zrobić, to udawać, że problemu nie ma. Im wcześniej sprawa zostanie uporządkowana, tym łatwiej ograniczyć szkody.

Jak firmy powinny unikać ryzyka

Uczciwa firma zatrudniająca studentów powinna:

  • podpisywać umowy przed wykonaniem pracy,
  • opisywać realny zakres zlecenia,
  • mieć dowody wykonania usługi,
  • płacić przelewem,
  • nie wpisywać fikcyjnych kwot,
  • nie podpisywać dokumentów wstecz,
  • nie korzystać z pośredników oferujących „studentów do kosztów”,
  • nie tworzyć kosztów bez realnego świadczenia,
  • konsultować model współpracy z księgowym lub doradcą podatkowym.

To nie to samo co afera wizowa na uczelniach

W mediach można spotkać też inne znaczenie hasła „przekręt na studenta”. Chodzi o fikcyjnych studentów cudzoziemców, którzy mieli być zapisywani na studia w Polsce po to, żeby uzyskać wizę, pobyt albo możliwość wjazdu do strefy Schengen. To jest osobny temat.

TematNa czym polega
Fikcyjne rachunki na studenta (ten poradnik)Student lub osoba do 26 lat podpisuje fikcyjny rachunek, a firma robi sobie koszt podatkowy
Afera wizowa, fikcyjni studenciCudzoziemiec jest formalnie przyjęty na studia, ale realnie może nie studiować, a dokumenty służą do wizy lub pobytu

Te dwa schematy dotyczą innych ofiar, innych sprawców i innych przepisów, dlatego w poradniku o ochronie czytelników warto je rozdzielać.

Krótka wersja dla czytelnika

Jeśli ktoś oferuje ci pieniądze za podpisanie rachunku, umowy albo potwierdzenia wykonania pracy, której nie zrobiłeś, nie podpisuj.

To może wyglądać jak łatwe 500 zł, ale dokument może zostać użyty do oszustwa podatkowego. Później urząd może zapytać ciebie, dlaczego podpisałeś rachunek na 30 000, 50 000 albo 80 000 zł za usługę, której nie było.

Status studenta i ulga dla młodych są legalne, ale tylko przy prawdziwej pracy. Fikcyjny rachunek to nie „formalność”. To może być dowód w sprawie.

Checklista: zanim podpiszesz umowę lub rachunek

Zadaj sobie te pytania:

  • Czy naprawdę wykonałem tę pracę?
  • Czy umiem pokazać efekt pracy?
  • Czy kwota na dokumencie jest prawdziwa?
  • Czy dostałem całą kwotę, którą podpisuję?
  • Czy płatność jest przelewem?
  • Czy dokument nie jest podpisywany wstecz?
  • Czy znam firmę, dla której rzekomo pracowałem?
  • Czy mam maile, pliki, raporty lub inne dowody pracy?
  • Czy ktoś mówi mi, żebym nikomu o tym nie mówił?
  • Czy ktoś płaci mi tylko za podpis?

Jeśli odpowiedź na ostatnie pytanie brzmi „tak”, najbezpieczniej odmówić.

Nota redakcyjna: ten poradnik ma charakter informacyjny i edukacyjny. Nie jest poradą prawną ani podatkową. W konkretnej sprawie należy skontaktować się z prawnikiem, doradcą podatkowym, KAS albo innym właściwym organem. Stan na 25 czerwca 2026.

Oficjalne źródła

Czy ten poradnik był pomocny?

Pomóż innym — podziel się doświadczeniem

Odpowiedz na jedno pytanie poniżej. Twoja odpowiedź pomoże osobom w podobnej sytuacji.

Czy kiedykolwiek zostałeś namówiony do podpisania fikcyjnych rachunków lub umów zlecenia? Jakie były Twoje doświadczenia?

Twoja odpowiedź zostanie sprawdzona przed publikacją.

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!


Dodaj komentarz

Zaloguj się aby uniknąć weryfikacji emaila przy każdym komentarzu, lub komentuj jako gość:

Komentarz może być moderowany przed publikacją.