⚠️ Jeśli dziecko właśnie zostało wywiezione – sześć rzeczy, które trzeba wiedzieć od razu
- Licz się z rokiem. Wniosek złożony przed upływem roku od wywiezienia jest w znacznie lepszej sytuacji prawnej. Po roku otwiera się dodatkowa podstawa odmowy – „przystosowanie się dziecka do nowego środowiska”.
- Brak wyroku o opiece nie znaczy, że wyjazd był legalny. Prawo do opieki może wynikać z samego prawa, bez żadnego orzeczenia sądu.
- To postępowanie cywilne, nie karne. Toczy się niezależnie od tego, czy ktokolwiek popełnił przestępstwo.
- W Polsce sprawę rozpozna jeden z 11 sądów okręgowych, a odwołanie – wyłącznie Sąd Apelacyjny w Warszawie, niezależnie od tego, gdzie mieszka dziecko.
- Potrzebujesz adwokata lub radcy prawnego – w tych sprawach obowiązuje przymus adwokacki. Sam wniosek inicjujący możesz jednak złożyć bez pełnomocnika.
- Prawomocny nakaz powrotu nie oznacza końca sprawy. Ustawa przewiduje mechanizm, który wstrzymuje jego wykonanie z mocy prawa. To najczęściej pomijana informacja w całym temacie.
Ten poradnik dotyczy sytuacji, w której jedno z rodziców wywozi dziecko za granicę albo nie oddaje go po ustalonym pobycie – z Polski do USA albo z USA do Polski – bez zgody drugiego rodzica.
Prawo nazywa to bezprawnym uprowadzeniem lub zatrzymaniem dziecka, a mechanizm powrotu reguluje Konwencja haska z 25 października 1980 roku dotycząca cywilnych aspektów uprowadzenia dziecka za granicę. Zarówno Polska, jak i Stany Zjednoczone są jej stronami: dla USA konwencja weszła w życie 1 lipca 1988 roku po ratyfikacji, dla Polski – 1 listopada 1992 roku, po przystąpieniu.
Materiał ma charakter informacyjny i nie jest poradą prawną. To jest ten rodzaj sprawy, w którym samodzielne działanie na podstawie artykułu z internetu jest złym pomysłem – piszemy go po to, żebyś rozumiał mechanizm i wiedział, o co pytać prawnika, a nie po to, żeby prawnika zastąpić.
Kiedy wyjazd z dzieckiem jest bezprawny
To pytanie rozstrzyga artykuł 3 konwencji i warto przeczytać go dosłownie, bo prawie każde nieporozumienie w tym temacie bierze się z jego nieznajomości:
„Uprowadzenie lub zatrzymanie dziecka będzie uznane za bezprawne, jeżeli: a) nastąpiło naruszenie prawa do opieki przyznanego określonej osobie, instytucji lub innej organizacji, wykonywanego wspólnie lub indywidualnie, na mocy ustawodawstwa państwa, w którym dziecko miało miejsce stałego pobytu bezpośrednio przed uprowadzeniem lub zatrzymaniem, oraz b) w chwili uprowadzenia lub zatrzymania prawa te były skutecznie wykonywane wspólnie lub indywidualnie albo byłyby tak wykonywane, gdyby nie nastąpiło uprowadzenie lub zatrzymanie.
Prawo do opieki określone w punkcie a) może wynikać w szczególności z mocy samego prawa, z orzeczenia sądowego lub administracyjnego albo z ugody mającej moc prawną w świetle przepisów ustawodawstwa tego państwa.”
Wynikają stąd trzy rzeczy, które w praktyce zaskakują rodziców najczęściej.
Nie potrzeba wyroku sądu, żeby mieć prawo do opieki
Konwencja mówi wprost, że prawo do opieki może wynikać „z mocy samego prawa”. Zdanie „nie mieliśmy żadnego wyroku, więc mogłam wyjechać z dzieckiem” jest błędem. Jeżeli oboje rodzice mieli władzę rodzicielską i drugi ją faktycznie wykonywał, wyjazd bez jego zgody może być bezprawny mimo braku jakiegokolwiek orzeczenia.
Decyduje prawo kraju, w którym dziecko mieszkało wcześniej – nie prawo kraju, do którego trafiło. Jeżeli dziecko mieszkało w USA, to prawo właściwego stanu rozstrzyga, czy drugi rodzic miał prawo do opieki. Polski sąd rozpoznający sprawę będzie stosował tę ocenę, nawet orzekając w Warszawie czy Krakowie.
Zgoda drugiego rodzica ma znaczenie – ale trzeba ją udowodnić. Artykuł 13 lit. a czyni podstawą odmowy wydania dziecka sytuację, w której osoba sprawująca opiekę „zgodziła się lub później wyraziła zgodę na uprowadzenie lub zatrzymanie”. Ciężar wykazania tego spoczywa jednak na tym, kto sprzeciwia się powrotowi.
Co mówi prawo polskie o wyjeździe dziecka za granicę
Podstawą jest artykuł 97 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego:
„§ 1. Jeżeli władza rodzicielska przysługuje obojgu rodzicom, każde z nich jest obowiązane i uprawnione do jej wykonywania.
§ 2. Jednakże o istotnych sprawach dziecka rodzice rozstrzygają wspólnie; w braku porozumienia między nimi rozstrzyga sąd opiekuńczy.”
Przepis nie wymienia wyjazdu za granicę ani żadnej innej konkretnej sprawy – mówi ogólnie o „istotnych sprawach dziecka”. W praktyce orzeczniczej stały wyjazd dziecka za granicę traktuje się jako taką właśnie istotną sprawę, wymagającą zgody obojga rodziców albo rozstrzygnięcia sądu opiekuńczego. Nie podajemy tu konkretnej sygnatury orzeczenia, bo nie udało nam się jej zweryfikować u źródła – jeśli sprawa Cię dotyczy, poproś prawnika o wskazanie aktualnego orzecznictwa.
Praktyczny wniosek dla rodzica planującego wyjazd: zgodę drugiego rodzica warto mieć na piśmie, z datą i wskazaniem, czy dotyczy wyjazdu czasowego, czy zmiany miejsca zamieszkania. Ustne „jedź, nie ma sprawy” jest w sporze bezwartościowe.
Rok, który zmienia wszystko
Artykuł 12 konwencji jest krótki i decyduje o sile Twojej sprawy:
„Jeżeli dziecko zostało bezprawnie uprowadzone lub zatrzymane w rozumieniu artykułu 3, a w chwili wpłynięcia wniosku do władzy sądowej lub administracyjnej Umawiającego się Państwa, w którym znajduje się dziecko, upłynął okres krótszy niż jeden rok od dnia uprowadzenia lub zatrzymania, zainteresowana władza zarządza niezwłoczne wydanie dziecka.
Władza sądowa lub administracyjna powinna również zarządzić wydanie dziecka, nawet po upływie jednego roku (…), chyba że zostało ustalone, że dziecko przystosowało się już do swego nowego środowiska.”
Zwróć uwagę na konstrukcję. Rok nie jest terminem zawitym – po jego upływie wniosek nadal podlega rozpoznaniu. Zmienia się co innego: otwiera się dodatkowa przesłanka odmowy, której przed upływem roku w ogóle nie ma. Po roku druga strona może bronić się tym, że dziecko zdążyło się zadomowić – nowa szkoła, nowi koledzy, nowy język.
Dlatego zwłoka działa przeciwko rodzicowi, który został. Każdy miesiąc pracuje na argument drugiej strony.
Kiedy sąd może odmówić wydania dziecka
Konwencja nie nakazuje powrotu bezwarunkowo. Najczęściej powoływaną podstawą odmowy jest artykuł 13 lit. b:
„(…) władza sądowa lub administracyjna państwa wezwanego nie jest obowiązana zarządzić wydania dziecka, jeżeli osoba, instytucja lub organizacja sprzeciwiająca się wydaniu dziecka wykaże, że: (…) b) istnieje poważne ryzyko, że powrót dziecka naraziłby je na szkodę fizyczną lub psychiczną albo w jakikolwiek inny sposób postawiłby je w niekorzystnej sytuacji.”
To jest przepis, wokół którego toczy się większość spraw haskich – zwłaszcza tam, gdzie w tle jest przemoc domowa. Ciężar dowodu spoczywa na osobie, która sprzeciwia się powrotowi.
Druga podstawa to sprzeciw samego dziecka:
„Władza sądowa lub administracyjna może również odmówić zarządzenia powrotu dziecka, jeżeli stwierdzi, że dziecko sprzeciwia się powrotowi oraz że osiągnęło ono wiek i stopień dojrzałości, przy którym właściwe jest uwzględnienie jego opinii.”
Konwencja nie podaje żadnej granicy wieku. Nie ma w niej „trzynastu lat” ani innej liczby – ocena dojrzałości należy do sądu w konkretnej sprawie. Jeśli gdzieś przeczytasz o konkretnym wieku jako regule, to jest to dopisane do tekstu konwencji.
Jak wygląda procedura w Polsce
Postępowanie haskie w Polsce zostało w 2018 roku gruntownie przebudowane ustawą z 26 stycznia 2018 roku o wykonywaniu niektórych czynności organu centralnego w sprawach rodzinnych. Zmiany weszły w życie 27 sierpnia 2018 roku i to one ukształtowały dzisiejszy stan.
Który sąd rozpozna sprawę
Sprawy haskie zostały skoncentrowane – nie rozpoznaje ich sąd rejonowy właściwy dla miejsca pobytu dziecka, jak większość spraw rodzinnych. Artykuł 569¹ § 1 Kodeksu postępowania cywilnego stanowi:
„Do właściwości sądu okręgowego z siedzibą w miejscowości będącej siedzibą sądu apelacyjnego należą sprawy o odebranie osoby podlegającej władzy rodzicielskiej lub pozostającej pod opieką prowadzone na podstawie konwencji haskiej z 1980 r., jeżeli na tym obszarze osoba podlegająca władzy rodzicielskiej lub pozostająca pod opieką ma miejsce zamieszkania lub pobytu.”
W Polsce jest jedenaście sądów apelacyjnych, więc sprawy haskie w pierwszej instancji rozpoznaje jedenaście sądów okręgowych – w Białymstoku, Gdańsku, Katowicach, Krakowie, Lublinie, Łodzi, Poznaniu, Rzeszowie, Szczecinie, Warszawie i Wrocławiu. Dla obszaru apelacji warszawskiej ustawa wskazuje wprost Sąd Okręgowy w Warszawie.
Odwołanie idzie natomiast w jedno miejsce, niezależnie od tego, gdzie toczyła się pierwsza instancja. Artykuł 518² k.p.c.:
„§ 1. Sądem drugiej instancji w sprawach o odebranie osoby podlegającej władzy rodzicielskiej lub pozostającej pod opieką prowadzonych na podstawie konwencji haskiej z 1980 r. (…) jest Sąd Apelacyjny w Warszawie.
§ 2. Sąd Apelacyjny w Warszawie orzeka w sprawach określonych w § 1 w terminie sześciu tygodni od dnia przedstawienia przez sąd pierwszej instancji akt sprawy wraz z apelacją.”
Terminy
| Etap | Termin | Podstawa |
|---|---|---|
| Rozpoznanie przez sąd okręgowy | 6 tygodni od wniesienia wniosku | art. 569¹ § 2 k.p.c. |
| Rozpoznanie apelacji | 6 tygodni od przedstawienia akt | art. 518² § 2 k.p.c. |
| Standard konwencyjny | 6 tygodni, po nich prawo żądania wyjaśnienia zwłoki | art. 11 konwencji |
| Uzasadnienie postanowienia | 2 tygodnie od ogłoszenia, doręczane z urzędu | art. 598⁵ § 3 k.p.c. |
| Powrót dziecka po uprawomocnieniu | nie więcej niż 2 tygodnie | art. 598⁵ § 2 k.p.c. |
Terminy sześciotygodniowe są instrukcyjne. Konwencja nie przewiduje sankcji za ich przekroczenie – artykuł 11 daje jedynie prawo żądania wyjaśnienia przyczyn zwłoki. W praktyce sprawy trwają dłużej.
Adwokat jest obowiązkowy, ale nie od pierwszego pisma
Artykuł 578² k.p.c. wprowadza w sprawach haskich przymus adwokacki: „obowiązuje zastępstwo uczestników postępowania przez adwokatów lub radców prawnych”. Paragraf 2 przewiduje jednak wyjątki, i to praktycznie ważne. Przymus nie dotyczy:
- wniosku o wszczęcie postępowania – wniosek inicjujący możesz złożyć sam,
- postępowania o zwolnienie od kosztów sądowych,
- wniosku o ustanowienie adwokata lub radcy prawnego – czyli o pełnomocnika z urzędu.
To ważne dla osoby bez pieniędzy: dwa wnioski, które otwierają drogę do bezpłatnego pełnomocnika, można złożyć samodzielnie.
Prawomocny nakaz powrotu można wstrzymać – i to z mocy prawa
To jest mechanizm, o którym większość opracowań milczy, a który potrafi zatrzymać sprawę na miesiące.
Artykuł 388¹ § 1 k.p.c. stanowi, że na żądanie Prokuratora Generalnego, Rzecznika Praw Dziecka albo Rzecznika Praw Obywatelskich, zgłoszone Sądowi Apelacyjnemu w Warszawie w terminie dwóch tygodni od uprawomocnienia się postanowienia, „wstrzymuje się z mocy prawa wykonanie tego postanowienia”.
Wstrzymanie ustaje, jeżeli w ciągu dwóch miesięcy nie wpłynie skarga kasacyjna. Jeżeli wpłynie – przedłuża się z mocy prawa do zakończenia postępowania kasacyjnego. Osobno, wniesienie skargi nadzwyczajnej również wstrzymuje wykonanie z mocy prawa (art. 388³ k.p.c.).
Do tego dochodzi ograniczenie podmiotowe skargi kasacyjnej: zgodnie z art. 519¹ § 2² k.p.c. mogą ją wnieść wyłącznie te same trzy organy, w terminie czterech miesięcy od uprawomocnienia. Rodzic nie może złożyć kasacji samodzielnie – może jedynie zwrócić się do jednego z nich.
Wykonanie orzeczenia nie następuje samo
Po uprawomocnieniu zobowiązany ma oddać dziecko w terminie wskazanym przez sąd, nie dłuższym niż dwa tygodnie. Jeżeli tego nie zrobi, sąd nie działa z urzędu. Artykuł 598⁶ k.p.c. wymaga wniosku: sąd „na wniosek uprawnionego, zleca kuratorowi sądowemu przymusowe odebranie osoby”.
Sam przebieg odebrania też ma swoje reguły, które warto znać zawczasu:
- odebranie może nastąpić tylko w obecności uprawnionego albo osoby przez niego upoważnionej – jeśli nikt się nie stawi w terminie wyznaczonym przez kuratora, czynność nie dochodzi do skutku,
- o terminie odebrania nie zawiadamia się zobowiązanego,
- na żądanie kuratora Policja ma obowiązek udzielić pomocy, a w uzasadnionych przypadkach możliwe jest przeszukanie pomieszczeń.
Praktyczny wniosek dla rodzica mieszkającego w USA: musisz być gotowy przylecieć w krótkim terminie. Bez Twojej obecności odebranie się nie odbędzie.
Gdzie złożyć wniosek
Polskim organem centralnym jest Minister Sprawiedliwości. Ustawa z 2018 roku dodaje, że wykonując te zadania, minister „działa niezwłocznie”.
| Organ centralny | Dane |
|---|---|
| Polska Ministerstwo Sprawiedliwości Departament Spraw Rodzinnych i Nieletnich Wydział Międzynarodowych Postępowań Rodzinnych | Al. Ujazdowskie 11, 00-950 Warszawa tel. +48 22 23 90 470 faks +48 22 879 03 21 |
| USA U.S. Department of State Office of Children's Issues | 2201 C St. NW, SA-17, 9th Floor Washington, DC 20522-1709 tel. +1 202 501 4444 albo +1 800 407 4747 |
Amerykański Office of Children's Issues jest organem centralnym USA i – jak sam wskazuje – głównym punktem kontaktu w sprawach dzieci uprowadzonych zarówno do, jak i z Stanów Zjednoczonych.
Masz trzy drogi złożenia wniosku o powrót dziecka do Polski:
- Przez organ centralny państwa, w którym jesteś
Czyli przez Office of Children's Issues, jeśli mieszkasz w USA. Organ przekaże wniosek stronie polskiej.
- Bezpośrednio do polskiego Ministra Sprawiedliwości
Ustawa dopuszcza to wprost: Minister Sprawiedliwości przyjmuje wnioski składane przez wnioskodawcę albo zagraniczny organ centralny.
- Wprost do właściwego sądu okręgowego
Kodeks postępowania cywilnego przewiduje i tę sytuację – wniosek wniesiony bez pośrednictwa polskiego organu centralnego ma osobną regulację.
Jeżeli we wniosku są braki, Ministerstwo wzywa do ich uzupełnienia w terminie czterech tygodni. Nieuzupełnienie oznacza, że wniosek nie dostanie biegu.
Mało znana ulga: zwolnienie od kosztów tłumaczenia
Jeżeli mieszkasz w Polsce i składasz wniosek o powrót dziecka z zagranicy, Minister Sprawiedliwości może zwolnić Cię od kosztów tłumaczenia wniosku i załączników na język państwa wezwanego. Warunek: wykażesz, że nie poniesiesz ich bez uszczerbku dla utrzymania siebie i rodziny. Wtedy koszty tłumaczenia ponosi Skarb Państwa.
Przy tłumaczeniu obszernej dokumentacji rodzinnej na angielski to realna kwota. Przy odmowie masz cztery tygodnie na przedłożenie tłumaczenia we własnym zakresie.
Czy to jest przestępstwo
To pytanie zadaje sobie prawie każdy rodzic w tej sytuacji i odpowiedź bywa zaskakująca.
Artykuł 211 Kodeksu karnego brzmi:
„Kto, wbrew woli osoby powołanej do opieki lub nadzoru, uprowadza lub zatrzymuje małoletniego poniżej lat 15 albo osobę nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.”
Zwróć uwagę na dwa elementy. Po pierwsze, granica wieku: poniżej 15 lat. Po drugie – i to jest sedno – znamię „wbrew woli osoby powołanej do opieki”. Rodzic dysponujący pełną, nieograniczoną władzą rodzicielską sam jest osobą powołaną do opieki, więc trudno przyjąć, że działa wbrew woli takiej osoby w rozumieniu tego przepisu.
Utrwalony pogląd jest taki, że rodzic mający pełnię władzy rodzicielskiej zwykle nie odpowiada z artykułu 211, a sytuacja zmienia się, gdy jego władza została pozbawiona, zawieszona albo ograniczona przez sąd. Nie podajemy sygnatur orzeczeń, bo nie udało nam się ich zweryfikować u źródła – granice tej odpowiedzialności bywają sporne i zależą od treści konkretnego orzeczenia o władzy rodzicielskiej.
Dwie płaszczyzny, których nie wolno mylić
Wywiezienie dziecka może być bezprawne w rozumieniu konwencji haskiej i jednocześnie nie być przestępstwem z artykułu 211 Kodeksu karnego. To nie jest sprzeczność – to dwie różne płaszczyzny.
Postępowanie haskie jest cywilne. Sama konwencja nosi tytuł „dotycząca cywilnych aspektów uprowadzenia dziecka”. Toczy się przed sądem opiekuńczym i jego celem jest powrót dziecka, a nie ukaranie kogokolwiek. Zawiadomienie na policję nie jest warunkiem wszczęcia sprawy haskiej i jej nie zastępuje.
Ile to kosztuje i kto płaci
Tutaj trzeba być uczciwym, bo krąży przekonanie, że postępowanie haskie jest z definicji bezpłatne. Nie jest.
Konwencja pozwala państwu zastrzec, że nie będzie pokrywać kosztów udziału adwokata ani kosztów postępowania sądowego – poza tym, co pokrywa jego własny system pomocy prawnej. Zarówno Polska, jak i Stany Zjednoczone złożyły takie zastrzeżenie.
Praktyczny wniosek: bezpłatnego pełnomocnika dostaniesz tylko wtedy, gdy spełnisz kryteria krajowego systemu pomocy prawnej. W Polsce ścieżka wygląda tak:
- Wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych – można złożyć samodzielnie, bez adwokata.
- Wniosek o ustanowienie adwokata lub radcy prawnego z urzędu – również bez przymusu adwokackiego.
- Wniosek o zwolnienie od kosztów tłumaczenia do Ministra Sprawiedliwości, opisany wyżej.
Nie znaleźliśmy zweryfikowanych danych o typowych stawkach adwokackich w sprawach haskich ani o organizacjach oferujących pomoc pro bono, więc ich nie podajemy.
Rola konsula
Ustawa z 2018 roku daje konsulowi konkretną, ale ograniczoną rolę: Minister Sprawiedliwości, minister właściwy do spraw zagranicznych oraz właściwy konsul RP „wymieniają informacje niezbędne do wykonania zadań polskiego organu centralnego”.
To jest wymiana informacji, nie reprezentacja procesowa. Konsul nie będzie Twoim pełnomocnikiem, nie poprowadzi sprawy i nie odbierze dziecka. Może natomiast być użytecznym kanałem kontaktu i pomóc w sprawach dokumentowych.
Co robić w pierwszych dniach
Poniższe kroki dotyczą sytuacji, w której dziecko zostało wywiezione z USA do Polski. Kolejność wynika z przepisów opisanych wyżej.
- Ustal i udokumentuj, gdzie dziecko mieszkało wcześniej
To jest fundament sprawy. Musisz wykazać, że miejscem stałego pobytu dziecka bezpośrednio przed wyjazdem były Stany Zjednoczone. Zbieraj: dokumentację szkolną i przedszkolną, kartotekę lekarską, umowę najmu, rachunki, zdjęcia z datami, korespondencję.
- Udokumentuj, że wykonywałeś prawo do opieki
Konwencja wymaga, żeby prawo było „skutecznie wykonywane”. Dowodem jest codzienność: odbieranie ze szkoły, wspólne zamieszkiwanie, kontakt, utrzymanie.
- Skontaktuj się z organem centralnym
Office of Children's Issues, telefon +1 202 501 4444 albo +1 800 407 4747. To organ centralny USA i główny punkt kontaktu w sprawach uprowadzeń w obie strony.
- Złóż wniosek o powrót – i nie czekaj
Możesz to zrobić przez organ centralny USA, bezpośrednio do polskiego Ministra Sprawiedliwości albo wprost do właściwego sądu okręgowego. Kluczowe jest, żeby zdążyć przed upływem roku od wywiezienia.
- Znajdź adwokata lub radcę prawnego w Polsce
Przymus adwokacki obowiązuje od momentu po złożeniu wniosku. Jeśli nie stać Cię na pełnomocnika, złóż samodzielnie wniosek o ustanowienie go z urzędu wraz z wnioskiem o zwolnienie od kosztów.
- Przygotuj się na przylot
Przymusowe odebranie dziecka może nastąpić wyłącznie w Twojej obecności albo osoby przez Ciebie upoważnionej. Jeśli nikt się nie stawi, czynność nie dojdzie do skutku.
Sytuacja odwrotna – dziecko wywiezione z Polski do USA – działa symetrycznie: wniosek składa się do polskiego Ministra Sprawiedliwości, który przekazuje go organowi centralnemu USA, a sprawę rozpoznaje sąd amerykański. Szczegółów procedury po stronie amerykańskiej świadomie tu nie opisujemy – nie udało nam się zweryfikować ich u źródła, bo serwis Departamentu Stanu blokuje dostęp automatyczny. Zamiast zgadywać, odsyłamy do kontaktu z Office of Children's Issues i do prawnika.
Jak nie stworzyć problemu przez przypadek
Duża część spraw haskich zaczyna się bez złej woli – od wyjazdu „na wakacje do babci”, który się przedłuża.
- Zgodę na wyjazd miej na piśmie. Z datą, z określeniem terminu powrotu i z wyraźnym wskazaniem, czy chodzi o pobyt czasowy, czy o zmianę miejsca zamieszkania.
- Nie przedłużaj pobytu jednostronnie. Zatrzymanie dziecka po ustalonym terminie jest w rozumieniu konwencji równoważne uprowadzeniu – artykuł 3 mówi o „uprowadzeniu lub zatrzymaniu”.
- Jeśli nie ma porozumienia – idź do sądu opiekuńczego, zamiast stawiać drugą stronę przed faktem dokonanym. Kodeks rodzinny wprost przewiduje, że w braku porozumienia rozstrzyga sąd.
- Nie licz na to, że brak wyroku o opiece rozwiązuje sprawę. Jak wyżej – prawo do opieki może wynikać z samego prawa.
Najczęstsze pytania
Wyjechałam z dzieckiem do Polski przed rozwodem. Czy zrobiłam coś nielegalnego?
To zależy od tego, czy naruszyłaś prawo do opieki przysługujące drugiemu rodzicowi według prawa kraju, w którym dziecko wcześniej mieszkało, i czy on to prawo faktycznie wykonywał. Brak wyroku rozwodowego niczego nie przesądza. To jest dokładnie ta sytuacja, w której trzeba porozmawiać z prawnikiem, zanim minie rok.
Minęło półtora roku. Jest za późno?
Nie. Po roku wniosek nadal podlega rozpoznaniu, ale druga strona może bronić się tym, że dziecko przystosowało się do nowego środowiska. Sprawa staje się trudniejsza, nie beznadziejna.
Sąd nakazał powrót. Kiedy odzyskam dziecko?
Formalnie w terminie wyznaczonym przez sąd, nie dłuższym niż dwa tygodnie od uprawomocnienia. W praktyce trzeba liczyć się z dwiema rzeczami: prawomocne postanowienie może zostać wstrzymane z mocy prawa na żądanie Prokuratora Generalnego, Rzecznika Praw Dziecka albo Rzecznika Praw Obywatelskich, a przymusowe odebranie wymaga Twojego wniosku i Twojej obecności.
Czy mogę sam wnieść skargę kasacyjną?
Nie. W sprawach haskich kasację mogą wnieść wyłącznie Prokurator Generalny, Rzecznik Praw Dziecka i Rzecznik Praw Obywatelskich, w terminie czterech miesięcy od uprawomocnienia. Rodzic może się do nich zwrócić z wnioskiem o rozważenie takiego kroku.
W tle jest przemoc. Czy sąd i tak nakaże powrót?
Artykuł 13 lit. b pozwala odmówić wydania dziecka, jeżeli istnieje poważne ryzyko narażenia go na szkodę fizyczną lub psychiczną. Ciężar wykazania tego spoczywa na stronie sprzeciwiającej się powrotowi. To najtrudniejsza kategoria spraw i absolutnie wymaga prawnika – zarówno po stronie osoby powołującej się na przemoc, jak i po drugiej.
Ile trwa taka sprawa?
Ustawowe terminy to sześć tygodni na każdą instancję, ale są instrukcyjne – nie ma sankcji za ich przekroczenie. Do tego dochodzi możliwość wstrzymania wykonania i postępowanie kasacyjne. Realnie trzeba zakładać miesiące, nie tygodnie.
Materiały powiązane
- Podwójne obywatelstwo na granicy – paszporty dziecka przy wyjeździe.
- Kontrola graniczna USA: prawa podróżnego – co się dzieje przy wjeździe, w tym przy podróży jednego rodzica z dzieckiem.
- Zagraniczny małżonek i rodzina obywatela RP – ślub, pobyt i obywatelstwo w Polsce.
Jedno zdanie, które warto zapamiętać
W sprawach haskich czas jest po stronie tego, kto wywiózł dziecko. Każdy miesiąc zwłoki buduje argument o przystosowaniu się dziecka do nowego środowiska – dlatego pierwszym krokiem nie jest zbieranie sił, tylko kontakt z organem centralnym i prawnikiem.
Stan na 28 sierpnia 2026 r. Materiał ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Świadomie pominęliśmy w nim sygnatury orzeczeń Sądu Najwyższego oraz szczegóły procedury po stronie amerykańskiej – nie udało się ich zweryfikować u źródła, a w tej kategorii spraw lepiej powiedzieć „nie wiem” niż podać niesprawdzoną informację. W sprawie indywidualnej skontaktuj się z adwokatem lub radcą prawnym specjalizującym się w międzynarodowym prawie rodzinnym.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!