Przejdź do treści
📅

Słodki Dom Alabama: Więcej niż tylko stypendium

Polska naukowiec dzieli się swoimi doświadczeniami związanymi z otrzymaniem stypendium Fundacji Kościuszkowskiej na studia na Uniwersytecie Alabama w Birmingham, zanurzeniem się w amerykańskiej kulturze i tworzeniem trwałych wspomnień.

🌐 Przetłumaczone z języka angielskiego (przetłumaczone automatycznie). Wersja oryginalna jest jedyną edytowalną wersją.
📅
Niedziela, 14 czerwca
🎫
Free

👥 Organizator

Kosciuszko Foundation

📤 Udostępnij

Subskrybuj nowe wydarzenia

Otrzymuj email, gdy ktoś doda wydarzenie pasujące do Twoich filtrów.

Co Cię interesuje?
Szukamy w tytule, opisie, miejscu i mieście wydarzenia. "fraza" = dokładne dopasowanie, OR = albo, NOT lub - = wyklucz.
Używamy lokalizacji tylko do filtrowania powiadomień. Nie udostępniamy jej nikomu.
Pokażemy wydarzenia w promieniu wokół Twojego kodu pocztowego. Działa tylko z 5-cyfrowym amerykańskim ZIP.

Liczę dopasowania…

Jak często chcesz dostawać powiadomienia?

Wyślemy email z linkiem potwierdzającym (double opt-in). Możesz wypisać się jednym kliknięciem. Polityka Prywatności.

Opis wydarzenia

"Podczas mojego pobytu na Uniwersytecie Alabama w Birmingham miałam okazję zaprezentować moje wyniki podczas sesji plakatowej na corocznym sympozjum dla stażystów badawczych, co zapewniło doskonałą naukową informację zwrotną na temat naszych badań."
-- Joanna Novak, Odbiorczyni Stypendium na wymianę do USA

Kiedy aplikowałam o stypendium Fundacji Kościuszkowskiej, myślałam, że to mało prawdopodobne. Ale w miarę postępu rozmów kwalifikacyjnych, stałam się zdeterminowana, aby je zdobyć i dążyć do tego, co wyobrażałam sobie jako moją własną wersję "amerykańskiego snu". Kiedy w końcu otrzymałam wiadomość, że przyznano mi stypendium, nie mogłam być bardziej podekscytowana! Moim celem był nieco inny niż większości—może niespodziewany, ale nie mniej ekscytujący: Uniwersytet Alabama w Birmingham, w samym sercu Głębokiego Południa.
Otrzymałam stypendium Fundacji Kościuszkowskiej na trzy miesiące, aby zbadać, jak patologie płuc, takie jak włóknienie, wpływają na usuwanie martwych komórek i jak odkrywanie nowych strategii terapeutycznych może poprawić ten proces, a tym samym promować ustępowanie włóknienia. Ten temat badawczy był odświeżającym nowym wyzwaniem po ukończeniu mojej pracy doktorskiej i stanowił doskonałą okazję badawczą. Pozwolił mi opanować szereg nowoczesnych technik i znacznie poszerzyć moje naukowe horyzonty. Podczas mojego pobytu na Uniwersytecie Alabama w Birmingham miałam okazję zaprezentować moje wyniki podczas sesji plakatowej na corocznym sympozjum dla stażystów badawczych, co zapewniło doskonałą naukową informację zwrotną na temat naszych badań. Stypendium Fundacji Kościuszkowskiej ostatecznie doprowadziło do publikacji naukowej, opracowanej we współpracy z profesorem Jarosławem Zmijewskim i jego zespołem badawczym. Co więcej, stworzyło to podstawy do ubiegania się o dodatkowe stypendia, które pozwoliły mi przedłużyć mój staż w Katedrze Pulmonologii, Alergologii i Medycyny Intensywnej w Wydziale Medycyny na Uniwersytecie Alabama w Birmingham, pod dalszym mentorem profesorem Zmijewskim.
Kiedy po raz pierwszy wylądowałam w Atlancie, kilka rzeczy mnie zaskoczyło. Po pierwsze, intensywne upały—nawet w kwietniu—wydawały się przytłaczające. Potem przyszła wilgotność, jakiej nigdy wcześniej nie doświadczyłam. A na koniec, urokliwy południowy akcent, na który nie mogły przygotować mnie żadne lekcje angielskiego (ironicznie, myślałam, że język będzie najmniejszym z moich zmartwień). To były tylko moje pierwsze godziny. Mimo to, po męczącej 30-godzinnej podróży do mojego ostatecznego celu, Alabama natychmiast poczuła się jak dom. Pierwsze dni minęły w mgnieniu oka. Wszystko było nowe. Musiałam przebrnąć przez nieskończoną ilość dokumentów, znaleźć mieszkanie i zacząć dostosowywać swoje "europejskie myślenie". Wszystko wydawało się przestronne i duże, a uwierzcie mi, zakupy dla jednej osoby były na początku wyzwaniem. Tutaj muszę wyrazić moją szczerą wdzięczność mojemu opiekunowi, profesorowi Jarosławowi Zmijewskiemu, który uczynił tę przejrzystość tak gładką i przyjazną, jak to tylko możliwe.
Od mojego pierwszego dnia na UAB wiedziałam, że ten staż będzie wszystkim, o czym marzyłam—i jeszcze więcej. Ludzie byli niesamowicie gościnni, laboratoria były dobrze wyposażone, a potencjał badawczy tutaj wydaje się nieograniczony. Po pewnym czasie pracy z zespołem, jest wiele rzeczy, które naprawdę doceniam. Najważniejsze, że mogę skupić się wyłącznie na nauce—bez potrzeby dzielenia czasu między badania a nauczanie—jest bezcenne. Nasza jednostka organizuje również regularne spotkania, które oferują wgląd w najnowsze osiągnięcia w dziedzinie pulmonologii. Te sesje są doskonałą okazją do wymiany pomysłów, otrzymywania informacji zwrotnej i bycia na bieżąco z trwającymi badaniami.
Oprócz doświadczenia naukowego, które zdobyłam dzięki stypendium Fundacji Kościuszkowskiej, mój pobyt w Stanach Zjednoczonych okazał się być znacznie więcej niż sobie wyobrażałam. Miałam okazję zanurzyć się w amerykańskiej kulturze, zaczynając od czegoś tak prostego i ikonicznego jak mecz futbolu amerykańskiego. Uwierzcie mi, nikt nie organizuje wydarzeń sportowych tak jak oni. Energia, tłumy to naprawdę coś, co trzeba przeżyć, aby uwierzyć. Południowa kuchnia okazała się być pyszna, coś, co wiem, że zawsze będę tęsknić.
Ale to były tylko krople w oceanie doświadczeń, które zdobyłam podczas mojego pobytu. Poznałam wielu wspaniałych ludzi i stworzyłam wspomnienia, które pozostaną ze mną na całe życie. Miałam również szansę podróżować i odkrywać wiele niesamowitych miejsc i to jeszcze nie koniec. Święta Bożego Narodzenia w Nowym Jorku były absolutnie niezapomniane: spacer po Moście Brooklińskim, delektowanie się pizzą w Juliana’s, przeglądanie jarmarku bożonarodzeniowego w Bryant Park i spędzenie dnia w Muzeum Historii Naturalnej. To prawda, co mówią, Nowy Jork to miasto, które nigdy nie śpi. Nowy Orlean był kolejnym punktem kulminacyjnym, miastem z duszą, żyjącym muzyką i zapachem świeżo pieczonych beignetów z Café du Monde. A potem była Floryda, Stan Słońca, gdzie stworzyłam wspomnienia wypełnione magią Disney World, ciepłem plaż Fort De Soto, dzikim pięknem Everglades i bogatą historią St. Augustine—najstarszego miasta w USA. Miasto Rock, miejsce, z którego można zobaczyć jednocześnie siedem stanów, było naprawdę niezwykłe. Piękne akwarium Tennessee w Chattanooga, ukryty skarb, taki jak Ruby Falls, zachęciły mnie do dalszego odkrywania.
Nigdy nie będę w stanie w pełni wyrazić mojej wdzięczności wszystkim darczyńcom, którzy pomogli uczynić to stypendium możliwym, wszystkim członkom komisji, którzy zdecydowali, że mam potencjał do pomyślnego wdrożenia proponowanego projektu oraz mojemu mentorowi prof. Zmijewskiemu, którego wskazówki i pomoc były niezastąpione.