W kieszeni masz smartfon, w portfelu kartę krwiodawcy z grupą „0 Rh+”, a w szafce witaminy. Wszystkie te rzeczy mają polski ślad, choć na opakowaniach go nie znajdziesz. Krzem w procesorze telefonu najpewniej wyhodowano metodą Jana Czochralskiego. Zero w grupie krwi wprowadził Ludwik Hirszfeld. Słowo „witamina” wymyślił warszawiak Kazimierz Funk.
Ten poradnik opowiada o polskich wynalazcach, odkrywcach i pomysłach, które zmieniły codzienne życie milionów ludzi. Znajdziesz tu też historie, których nie ma w szkolnych podręcznikach: pióro zanurzone w roztopionej cynie, matematyków karmiących wszy własną krwią, księdza z Chicago, który kazał do siebie strzelać, i pianistę z patentami na samochodowe amortyzatory.
Jak czytać ten tekst: internetowe listy „polskich wynalazków” są pełne błędów. Sprawdziliśmy każdą historię w źródłach i przy każdej piszemy, co zrobił Polak, a co inni przed nim lub obok niego. Gdy źródła się różnią albo czegoś nie da się potwierdzić, mówimy to wprost. Pod każdym faktem jest link do źródła.
Przejdź do:
- Krzem w smartfonie i metoda Czochralskiego
- Lampa naftowa Łukasiewicza
- Ciekły tlen z Krakowa
- Słowo „witamina”
- Grupa krwi „0”
- Maseczka chirurgiczna
- Szczepionka przeciw polio
- Karmiciele wszy i szczepionka Weigla
- Kamizelka kuloodporna z Chicago
- Wykrywacz min Kosackiego
- Ocynkowana blacha Sendzimira
- Notacja polska w kalkulatorach
- Metoda Monte Carlo
- Pakiety w internecie
- Kamera z ręki
- Magnetofon Nagra
- Łazik księżycowy
- Słowo „ergonomia”
- Krótsze historie
- Mity o polskich wynalazkach
- Czego nie udało się potwierdzić
Krzem w smartfonie wyrósł z przypadkowej pomyłki w Berlinie
Najważniejszy polski wynalazek, którego używasz każdego dnia, siedzi w środku telefonu, laptopa i panelu słonecznego. Procesory i pamięci powstają na cienkich plastrach krzemu wyciętych z jednego wielkiego kryształu. Około 95% światowej produkcji monokryształów krzemu powstaje metodą opracowaną w 1916 roku przez Jana Czochralskiego, chemika z Kcyni. Taką liczbę podaje artykuł w czasopiśmie „Angewandte Chemie” z 2003 roku. Evers i in., „Angewandte Chemie”, 2003.
Metoda jest prosta w idei. Do tygla z roztopionym materiałem zanurza się zarodek kryształu i powoli go wyciąga, obracając. Materiał krzepnie na zarodku w uporządkowaną, jednolitą strukturę. Dzisiejsze kryształy krzemu mają do około 2 metrów długości i 30 cm średnicy. Opis metody na stronie poświęconej Czochralskiemu.
Pióro w tyglu zamiast w kałamarzu
Najsłynniejsza anegdota mówi, że Czochralski, pracując w laboratorium firmy AEG w Berlinie, postawił na biurku tygiel z gorącą cyną, zamyślił się nad notatkami i zanurzył stalówkę w tyglu zamiast w kałamarzu. Wyciągnął cienką nitkę zakrzepłego metalu. Uczciwie trzeba powiedzieć, skąd ta historia pochodzi. Sam Czochralski w 1925 roku wspomniał tylko o „szczególnym zbiegu okoliczności”. Szczegóły z piórem i kałamarzem to rekonstrukcja jego biografa, Pawła Tomaszewskiego. Przypadek jest więc potwierdzony przez samego wynalazcę, a scenka z kałamarzem to przekaz biografa. Evers i in. omawiają źródło anegdoty.
W 1916 roku Czochralski nie myślał o elektronice. Artykuł wysłany do redakcji 19 sierpnia 1916 roku dotyczył pomiaru szybkości krystalizacji metali. Do półprzewodników metodę przeniósł ponad 30 lat później Gordon Teal z amerykańskiego Bell Labs, najpierw dla germanu, potem dla krzemu. W 2019 roku IEEE uznało metodę za kamień milowy techniki i odsłoniło tablice w Warszawie, Berlinie i Kcyni. IEEE Milestone: Czochralski Process.
Odmówił Fordowi, a po wojnie robił pastę do butów
- Oferta z Detroit: Henry Ford zaprosił Czochralskiego do swoich fabryk i proponował mu kierowanie zakładem duraluminium. Czochralski odmówił. Nauka w Polsce o życiu Czochralskiego.
- Metal B: w 1924 roku opracował stop łożyskowy dla kolei bez drogiej cyny. Niemiecka kolej od razu kupiła patent. Tamże.
- Upadek: po wojnie oskarżono go o kolaborację. Śledztwo umorzono z braku dowodów, a mimo to w grudniu 1945 roku Senat Politechniki Warszawskiej usunął go z grona profesorów. Wyjechał do Kcyni i założył firmę BION, która produkowała m.in. pastę do butów i płyn do ondulacji.
- Rehabilitacja po 58 latach: dokumenty odnalezione w 2011 roku pokazały, że współpracował z wywiadem Armii Krajowej. Senat Politechniki Warszawskiej zrehabilitował go 29 czerwca 2011 roku. Nauka w Polsce o rehabilitacji Czochralskiego.
- Szwajcarskie konto: na opublikowanej w 2001 roku liście uśpionych kont w szwajcarskich bankach z czasów wojny figuruje wpis „Czochralski, Jan [Poland]”. Evers i in., 2003.
Czochralski nie opatentował swojej metody. Był synem rzemieślnika, nie zdał matury, a mimo to został prezesem Niemieckiego Towarzystwa Metaloznawczego.
Lampa naftowa zapłonęła najpierw w szpitalu
31 lipca 1853 roku w szpitalu na lwowskim Łyczakowie zapalono lampy naftowe zbudowane według projektu farmaceuty Ignacego Łukasiewicza przez blacharza Adama Bratkowskiego. Muzeum Przemysłu Naftowego w Bóbrce nazywa tę datę symbolicznym początkiem przemysłu naftowego. Muzeum w Bóbrce o Łukasiewiczu. Lampy oświetliły salę operacyjną. Encyclopedia of World Biography.
Łukasiewicz wspólnie z Janem Zehem destylował ropę na zapleczu lwowskiej apteki. W 1854 roku z Tytusem Trzecieskim i Karolem Klobassą-Zrenckim założył kopalnię ropy w Bóbrce. Na terenie muzeum wciąż działają szyby, a w 2018 roku kopalnia została Pomnikiem Historii. Muzeum w Bóbrce o kopalni.
Polak nie był pierwszy z naftą i warto to wiedzieć
W Polsce często słychać, że Łukasiewicz „wynalazł naftę”. To nieprawda. Kanadyjczyk Abraham Gesner publicznie pokazał paliwo do lamp już w 1846 roku, wymyślił nazwę „kerosene” i w 1854 roku dostał na nie amerykańskie patenty. Dictionary of Canadian Biography o Gesnerze. Udokumentowane zasługi Łukasiewicza to destylacja nafty z galicyjskiej ropy, pierwsze publiczne użycie lampy naftowej w szpitalu i jedna z najstarszych kopalń ropy na świecie. Muzeum w Bóbrce mówi ostrożnie o „pierwszym na świecie wielowymiarowym przedsiębiorstwie naftowym”.
Człowiek, który rozdawał lampy kościołom
- Rodziców stać było na wykształcenie tylko jednego syna. Wybrali jego brata Franciszka. Kuryer Polski o Łukasiewiczu.
- Zanim został wynalazcą, w latach 1846–1848 siedział w więzieniu za konspirację przeciw Austrii. Muzeum w Bóbrce.
- Pieniądze z ropy wydawał na szkoły, drogi i kościoły. Okolicznym kościołom i klasztorom rozdawał lampy naftowe za darmo. Encyclopedia of World Biography.
- Stworzył „Kasę Bracką”, czyli ubezpieczenie dla górników naftowych. Muzeum nazywa go twórcą opieki socjalnej w przemyśle naftowym.
Kraków był kiedyś europejskim biegunem zimna
Wiosną 1883 roku w Collegium Physicum Uniwersytetu Jagiellońskiego Karol Olszewski i Zygmunt Wróblewski jako pierwsi na świecie otrzymali ciekły tlen w stanie statycznym, czyli w probówce, z widocznym meniskiem cieczy. Kilka dni później skroplili azot. Wcześniej Francuz Louis Cailletet i Szwajcar Raoul Pictet uzyskali tylko przelotną mgłę. Folder UJ na 130-lecie skroplenia gazów. Dokładne daty skropleń zebrała Alicja Rafalska-Łasocha: tlen 29 marca i 4 kwietnia, azot 13 kwietnia 1883 roku. Prace Komisji Historii Nauki PAU, 2015.
Przez kilka lat Kraków był światowym centrum badań niskich temperatur. Skraplarki z UJ kupowano m.in. w Wiedniu, Tokio i Filadelfii. Olszewski ze względów zdrowotnych nie lubił podróżować, więc to świat przyjeżdżał do niego. Olszewski zrobił też pierwsze zdjęcie rentgenowskie na ziemiach polskich, w styczniu 1896 roku, niespełna miesiąc po ogłoszeniu odkrycia Röntgena. Folder UJ.
Noblista ich docenił, lampa naftowa zabiła jednego z nich
Holenderski noblista Heike Kamerlingh Onnes, który później skroplił hel, w wykładzie noblowskim z 1913 roku nazwał pracę Wróblewskiego i Olszewskiego „podstawową, klasyczną”. Wykład noblowski Onnesa, 1913. Współpraca obu Polaków trwała jednak tylko kilka miesięcy, a potem się poróżnili. Przyczyny konfliktu nie udało nam się ustalić w źródłach.
Wróblewski, wcześniej zesłaniec syberyjski po powstaniu styczniowym, zmarł 16 kwietnia 1888 roku. Pracując wieczorem w laboratorium, oblał się naftą z lampy i jego ubranie się zapaliło. Radio Kraków o przeniesieniu szczątków Wróblewskiego. To gorzka ironia historii: zabiła go lampa naftowa, wynalazek innego Polaka. W 2021 roku jego szczątki złożono w Panteonie Narodowym w Krakowie, obok Olszewskiego.
Słowo „witamina” wymyślił warszawiak
Gdy kupujesz witaminę D albo płatki „wzbogacone witaminami”, używasz słowa, które w 1912 roku spopularyzował Kazimierz Funk, biochemik urodzony w Warszawie. W artykule „The etiology of the deficiency diseases” opisał beri-beri, szkorbut, pelagrę i krzywicę jako choroby z niedoboru i napisał o substancjach, które im zapobiegają: „vitamine”. Artykuł o Funku w PMC. Nazwa łączyła łacińskie vita (życie) z „aminą”, bo Funk sądził, że wszystkie te substancje są aminami.
Mylił się, i stąd zmiana pisowni. W 1920 roku brytyjski biochemik Jack Drummond zaproponował, żeby odrzucić końcowe „e”, ponieważ nie było dowodów, że to aminy. W tym samym tekście zaproponował nazwy „witamina A, B, C”. Drummond pisze wprost, że to Funk „ukuł nazwę”. Tekst Drummonda z 1920 roku (przedruk).
Ironia w probówce
Funk był przekonany, że wyodrębnił czynnik chroniący przed beri-beri. Według części historyków jego preparat zawierał głównie kwas nikotynowy, czyli niacynę. The Hospitalist o historii witamin. Niacyna okazała się później lekiem na pelagrę, czyli na inną chorobę z jego listy z 1912 roku. Źródła nie są tu zgodne, więc piszemy ostrożnie. Witamin nie odkrył też sam Funk. Wcześniej pracowali nad nimi Christiaan Eijkman i Frederick Hopkins, którzy w 1929 roku dostali Nagrodę Nobla. Funk dał zjawisku nazwę i pojęcie chorób niedoborowych.
Według biografii w serwisie dzieje.pl przełożeni w londyńskim Lister Institute kwestionowali jego wyniki i zakazali używania słowa „witamina” w instytucie. Funk żył w siedmiu krajach, w 1920 roku dostał obywatelstwo amerykańskie i zmarł w 1967 roku w Albany w stanie Nowy Jork. Dzieje.pl o Kazimierzu Funku.
Zero w grupie krwi to cyfra, nie litera
Grup krwi nie odkrył Polak. Zrobił to Austriak Karl Landsteiner w latach 1900–1901 i w 1930 roku dostał za to Nobla. Ludwik Hirszfeld, lekarz urodzony w Warszawie, razem z Niemcem Emilem von Dungernem w Heidelbergu w latach 1910–1911 wykazał coś równie ważnego: grupy krwi dziedziczy się według praw Mendla. Zbadali 348 osób z 72 rodzin. To oni nadali oznaczenia A, B i 0, które w 1928 roku przyjęła Liga Narodów. „Vox Sanguinis”, 2022: biografia Hirszfelda. Sam Landsteiner w wykładzie noblowskim przyznał, że główne wyniki o dziedziczeniu grup krwi zawdzięczamy von Dungernowi i Hirszfeldowi.
Obniżał oceny za „grupę O”
Na świecie mówi się „O” (literę), w Polsce „zero”. Hirszfeld chciał zera. Według wspomnień jego ucznia Feliksa Milgroma obniżał oceny studentom, którzy na egzaminie mówili „grupa O”. Ten sam artykuł obala popularną teorię, że „O” pochodzi od niemieckiego ohne („bez”). Autorzy pisali „weder A, noch B”, czyli „ani A, ani B”. „Vox Sanguinis”, 2022.
Grupa „Bombay” mogła się nazywać „warszawska”
- Front saloniki: w czasie I wojny światowej Hirszfeld z żoną Hanną przebadali ponad 8000 żołnierzy i cywilów z co najmniej 16 grup etnicznych. Była to pierwsza praca pokazująca, że częstość grup krwi różni się między populacjami.
- Getto: w 1941 roku w getcie warszawskim Hirszfeld trafił na pacjenta, którego grupy nie dało się oznaczyć. Najprawdopodobniej był to rzadki fenotyp Bombay, opisany w Indiach dopiero 11 lat później.
- Przy bramie getta niemiecki wartownik znalazł w jego walizce książkę po niemiecku. Hirszfeld wyjaśnił, że jest naukowcem i napisał ją dla niemieckiego rządu. Żołnierz odpowiedział: „ale teraz jesteś tylko Żydem”.
Wszystkie trzy historie opisuje biografia w „Vox Sanguinis”. Hirszfeld uciekł z getta w 1942 roku i przeżył wojnę w ukryciu, ale jego córka Maria zmarła w czasie ukrywania się. Wspomnienia „Historia jednego życia” napisał w ukryciu w 1943 roku. 1943.pl o Hirszfeldzie.
Maseczka chirurgiczna i chirurg, który operował w ciszy
W 1897 roku we Wrocławiu (wtedy Breslau) chirurg Jan Mikulicz-Radecki, wcześniej profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, zaczął zakładać na nos i usta kawałek gazy. Inspiracją były badania bakteriologa Carla Flüggego, który wykazał, że mówiąc, rozsiewamy kropelki z bakteriami. Historycy medycyny piszą uczciwie: Mikulicz nie wynalazł maski, ale jako pierwszy zastosował ją przy operacjach z uzasadnieniem bakteriologicznym i opisał to w publikacji. Schlich i Strasser, „Medical History”, 2022.
O masce Mikulicz pisał: „oddychamy przez nią tak swobodnie jak dama, która nosi woalkę na ulicy”. Gaza miała też przytrzymywać brodę, bo i Mikulicz, i Flügge nosili modne wtedy brody. W jego klinice prawie nie mówiono podczas operacji, a polecenia wydawano gestami. Amerykański chirurg William Keen poprosił go kiedyś o rękawiczki, a Mikulicz dorzucił do paczki maskę. Wszystko to opisuje ten sam artykuł. Badania nad przepuszczalnością masek, zapoczątkowane w kręgu Flüggego i Mikulicza, prowadzą prosto do dzisiejszych testów filtracji.
Rękawiczki to już nie jego zasługa. Gumowe rękawice chirurgiczne zamówił w 1889 roku Amerykanin William Halsted dla pielęgniarki Caroline Hampton, którą później poślubił. Bawełniane rękawiczki Mikulicza z 1896 roku były późniejsze i nie przetrwały. Science History Institute o pierwszych rękawicach.
Kropelki przeciw polio i czekoladowe mleko
Hilary Koprowski, lekarz i pianista z Warszawy, w styczniu 1948 roku w laboratorium firmy Lederle pod Nowym Jorkiem wypił własną szczepionkę z osłabionym wirusem polio. 27 lutego 1950 roku podał ją pierwszemu dziecku spoza zespołu, sześcioletniemu chłopcu. Koprowski wspominał, że emulsja „smakowała jak tran”, a w rzeczywistości była zawiesiną tkanki z mózgu i rdzenia szczurów bawełnianych. Kolejnym 18 dzieciom podano szczepionkę wymieszaną z czekoladowym mlekiem. To była pierwsza żywa, doustna szczepionka przeciw polio sprawdzona na ludziach. Gryglewski i in., Instytut Hirszfelda. Testy na dzieciach bez rozbudowanych badań na zwierzętach spotkały się z ostrą krytyką etyczną, co zaznacza ten sam artykuł.
W popularnych tekstach obie historie się mieszają i można przeczytać, że Koprowski „wypił szczepionkę w czekoladowym mleku”. To nieprawda: sam wypił ją w 1948 roku, a czekoladowe mleko dostały dzieci w 1950 roku.
7 milionów polskich dzieci
Szczepionka Koprowskiego nigdy nie została dopuszczona w USA, gdzie wygrały szczepionki Salka i Sabina. W Polsce w latach 1959–1960 jego szczepem typu 1 zaszczepiono 7 239 000 dzieci w wieku od pół roku do 14 lat. Wynik opublikował Biuletyn Światowej Organizacji Zdrowia. Przesmycki i in., „Bulletin of the WHO”, 1962. Jeśli dostawałeś w PRL „kropelki” na kostce cukru, możesz mieć za sobą historię, która zaczęła się od tej próby.
Koprowskiego dotknęła też jedna z najgłośniejszych teorii spiskowych w medycynie. W latach 90. twierdzono, że jego szczepionka podawana w Kongu przeniosła HIV na ludzi. Koprowski wygrał ugodę z magazynem „Rolling Stone”. Badania archiwalnych próbek przez trzy niezależne laboratoria w 2000 roku nie wykazały wirusa ani DNA szympansa. The Pennsylvania Gazette o obaleniu hipotezy. Analiza genetyczna w „Nature” z 2004 roku pokazała, że HIV pojawił się u ludzi dziesiątki lat przed próbami szczepionki. Jego laboratorium opracowało też szczepionkę przeciw wściekliźnie na ludzkich komórkach. Stanley Plotkin o Koprowskim.
Banach i Herbert karmili wszy własną krwią
Ta historia nie dotyczy rzeczy, której używasz dziś, ale trudno o bardziej zdumiewającą opowieść o polskiej nauce. Rudolf Weigl we Lwowie opracował w latach 30. pierwszą skuteczną szczepionkę przeciw tyfusowi plamistemu. Bakterie tyfusu hodował w jelitach wszy. Każdą wesz zakażano doodbytniczo cieniutką szklaną kapilarą, a szczepionkę robiono ze zmielonych jelit owadów. „Emerging Infectious Diseases”, 2015.
Wszy żywią się wyłącznie ludzką krwią. Ludzie przykładali więc do nóg klateczki z owadami. Przy 40 klateczkach na nodze jedna osoba mogła wykarmić 25 000 wszy miesięcznie. Tamże. Pod okupacją niemiecką praca karmiciela dawała dokument chroniący przed wywózką i dodatkowe racje, a instytut stał się schronieniem dla polskiej inteligencji.
- Stefan Banach, twórca analizy funkcjonalnej, karmił wszy od końca 1941 do lipca 1944 roku. Wspomnienia Wacława Szybalskiego.
- Zbigniew Herbert pracował jako karmiciel, żeby utrzymać rodzinę i mieć Ausweis. Dzieje.pl (PAP) o Herbercie.
- Matematycy przy wszach: według Szybalskiego karmiciele dyskutowali o topologii i teorii liczb, a on musiał pilnować, żeby nie przekarmili owadów, bo te pękały. Szybalski o instytucie Weigla.
Szczepionkę przemycano do gett, w tym do getta warszawskiego, gdzie szczepił nią Ludwik Hirszfeld. Weigl wielokrotnie odmówił wpisania się na niemiecką listę narodową i odrzucił ofertę pracy w Berlinie. Był wiele razy nominowany do Nobla, ale nagrody nie dostał. W 2003 roku Yad Vashem uznał go pośmiertnie za Sprawiedliwego wśród Narodów Świata. Giganci Nauki (IPN) o Weiglu.
Kuloodporna kamizelka z polskiej parafii w Chicago
28 października 1893 roku na progu swojego domu zginął zastrzelony burmistrz Chicago Carter Harrison. Ksiądz Kazimierz Żegleń, zmartwychwstaniec z polskiej parafii w Chicago, zaczął szukać materiału, który zatrzymałby kulę. Amusing Planet o Żegleniu. 2 marca 1897 roku dostał amerykański patent nr 577 999 na „tkaninę kuloodporną”. Patent US 577999 w Google Patents.
W opisie patentu kryje się niespodzianka: kamizelka nie była z samego jedwabiu. Warstwy tworzyły len, sierść kozy angorskiej, jedwabne sznury ułożone pod kątem, tektura i filc. W marcu 1897 roku Żegleń dał się publicznie postrzelić z rewolweru w Chicago i przeżył. Wcześniej strzelano do bloków drewna, zwłok, zwierząt i ochotników. War History Online o kamizelce Żeglenia.
Szczepanik, Mark Twain i propozycja dla prezydenta
Żegleń nie znalazł inwestorów w USA i pojechał do Europy. Tam Jan Szczepanik, zwany „polskim Edisonem”, opracował maszynową metodę tkania materiału. Z czasem Szczepanik zaczął przedstawiać się jako jedyny wynalazca i do dziś wielu ludzi w to wierzy. Kamizelka kosztowała około 800 dolarów. Około marca 1901 roku Żegleń zaproponował ją sekretarzowi prezydenta Williama McKinleya, ale ten odmówił. We wrześniu 1901 roku McKinley zginął od strzałów z bliskiej odległości. War History Online.
Szczepanik miał też inne wynalazki, m.in. telektroskop, czyli koncepcję przesyłania obrazu na odległość, opatentowaną w Wielkiej Brytanii w 1897 roku. Muzeum Historii Polski o Szczepaniku. Mark Twain poznał go w Wiedniu i napisał o nim dwa teksty. W opowiadaniu „From the ‘London Times’ of 1904” fikcyjny Szczepanik rzekomo zostaje zamordowany, a w dniu egzekucji oskarżonego pojawia się żywy na ekranie telektroskopu. Sąd i tak każe powiesić skazanego, a na argument „przecież Szczepanik żyje” prezes sądu odpowiada: „Dreyfus też”. Pełny tekst opowiadania Twaina.
Dzisiejsze kamizelki robi się z kevlaru, a nie z jedwabiu. Kevlar wynalazła w 1965 roku w firmie DuPont Stephanie Kwolek, córka polskich imigrantów. Science History Institute o Stephanie Kwolek. Uczciwie więc: Polacy byli pionierami miękkich kamizelek, a materiał współczesnych wymyśliła Amerykanka polskiego pochodzenia.
Wykrywacz min, którego Kosacki nie opatentował
Zimą 1941 roku porucznik Józef Kosacki, inżynier łączności w 1 Korpusie Polskim w Szkocji, zbudował po godzinach przenośny elektroniczny wykrywacz min. W płaskiej głowicy na drążku pracowały dwie cewki, a metal w ziemi zmieniał sygnał w słuchawkach. W brytyjskim konkursie polska konstrukcja pokonała sześć brytyjskich. Politechnika Warszawska o Kosackim.
Kosacki nie wziął za wynalazek ani patentu, ani pieniędzy i przekazał go armii brytyjskiej. Około 500 wykrywaczy trafiło pod El Alamein w 1942 roku i pomogło armii Montgomery’ego przejść przez niemieckie pola minowe. Brytyjczycy wpisali słowo „Polish” do oficjalnej nazwy sprzętu. Nazwisko Kosackiego utajniano, żeby chronić jego rodzinę w okupowanej Polsce. Konstrukcje oparte na tej zasadzie służyły w armiach zachodnich do wojny w Zatoce Perskiej w 1991 roku. IEEE Spectrum o wykrywaczu Kosackiego.
We wrześniu 1939 roku Kosacki uruchamiał uszkodzoną radiostację Warszawa II, przez którą przemawiał prezydent Warszawy Stefan Starzyński. Jedyny oryginalny prototyp wykrywacza jest w muzeum wojskowego instytutu jego imienia we Wrocławiu. National Geographic Polska o prototypie. Wykrywacze metalu na plaży i bramki na lotniskach działają na podobnej zasadzie zaburzenia pola cewki.
Ocynkowana blacha i trumna ze stali Sendzimira
Karoseria samochodu, obudowa pralki i dach z blachy nie rdzewieją szybko dzięki cynkowaniu. Tadeusz Sendzimir ze Lwowa opracował ciągłe cynkowanie taśmy stalowej w atmosferze beztlenowej i walcarki, które pozwalały walcować bardzo cienką blachę na zimno. Miał około 120 patentów i przydomek „Edison metalurgii”. IPN, Giganci Nauki: Tadeusz Sendzimir.
Pomysł narodził się w Szanghaju. W 1919 roku Sendzimir założył tam pierwszą w Chinach fabrykę gwoździ i śrub, a jej wyroby rdzewiały w wilgotnym klimacie. Pierwsze linie według jego metody powstały na początku lat 30. w Polsce, w Kostuchnie koło Katowic. Prezydent Ignacy Mościcki, z wykształcenia chemik, miał zażartować, że to „sanatorium, a nie cynkownia”, bo zakład nie wydzielał trujących oparów. W 1934 roku blacha ocynkowana jego metodą pokryła dach krakowskich Sukiennic. Dzieje.pl o Sendzimirze.
Od 1939 roku Sendzimir mieszkał w USA. Zmienił pisownię nazwiska z „Sędzimir”, żeby uniknąć kłopotów z literą „ę”. Firma T. Sendzimir działa do dziś w Waterbury w stanie Connecticut. Strona firmy T. Sendzimir. Zmarł w 1989 roku na Florydzie i został pochowany w trumnie ze stali ocynkowanej swoją metodą. Dzieje.pl. W 1990 roku Huta im. Lenina w Nowej Hucie dostała jego imię.
Polska nazwa w kalkulatorach inżynierów
Inżynierowie i finansiści na całym świecie używają kalkulatorów z „odwrotną notacją polską” (RPN). Zamiast pisać „3 + 4 =”, wpisuje się „3 4 +” i nie potrzeba nawiasów. Nazwa pochodzi od lwowsko-warszawskiego logika Jana Łukasiewicza (to inna osoba niż wynalazca lampy). W latach 20. wymyślił notację bez nawiasów, w której znak działania stoi przed liczbami. Służyła mu do zapisu logiki, nie do komputerów.
Odwróconą wersję do maszyn opracowali później inni, m.in. Australijczyk Charles Hamblin pod koniec lat 50. Pierwsze komputery i kalkulatory z RPN pojawiły się w 1963 roku. Historia stosu RPN w archiwum kalkulatorów HP. Prawdziwą sławę dał jej HP-35 z 1972 roku, pierwszy kieszonkowy kalkulator naukowy. Jego instrukcja wprost mówi o odwrotnej notacji „polskiej” (Łukasiewicza). HP-35 miał przetrwać upadek z wysokości około 90 cm na beton na każdy róg i w ciągu roku praktycznie wyparł suwak logarytmiczny. IEEE Milestone: HP-35.
Pasjans, który dał światu metodę Monte Carlo
W 1946 roku Stanisław Ulam ze Lwowa dochodził do siebie po zapaleniu mózgu i stawiał pasjanse. Zastanawiał się, jaka jest szansa, że pasjans Canfield wyjdzie. Zamiast liczyć wszystkie kombinacje, pomyślał, że prościej rozłożyć karty sto razy i policzyć udane próby. Od razu skojarzył to z obliczeniami ruchu neutronów i opowiedział o pomyśle Johnowi von Neumannowi. Eckhardt, „Los Alamos Science”, 1987. Tak powstała metoda Monte Carlo, czyli rozwiązywanie problemów przez komputerowe losowanie. Używa się jej dziś m.in. w finansach, prognozach i grafice komputerowej.
Nazwę zaproponował fizyk Nicholas Metropolis. Napisał, że nie bez związku był z tym wujek Ulama, który pożyczał pieniądze od krewnych, bo „po prostu musiał jechać do Monte Carlo”. Metropolis, „The Beginning of the Monte Carlo Method”. Ulam miał też szczęście w złym czasie: wypłynął z Gdańska z bratem w sierpniu 1939 roku, niecały miesiąc przed wojną. Podczas nudnego wykładu w 1963 roku rysował liczby po spirali i zauważył, że liczby pierwsze układają się w ukośne linie. Ten wzór nazywa się dziś spiralą Ulama. MacTutor, University of St Andrews.
Pakiety w internecie i inżynier urodzony w Grodnie
Każdy e-mail, film i przelew w internecie dzieli się na małe pakiety, które docierają do celu różnymi drogami. Jednym z twórców tej idei był Paul Baran, urodzony w 1926 roku w Grodnie, wtedy w Polsce (dziś na Białorusi). Rodzina wyjechała do Filadelfii, gdy miał dwa lata. W latach 1960–1964 w amerykańskim ośrodku RAND zaprojektował sieć, która miała przetrwać atak jądrowy, bo dane dzielono na bloki i rozsyłano wieloma trasami. Computer History Museum o Paulu Baranie.
Baran celowo nie opatentował pomysłu, bo uważał, że patent przeszkodziłby ludziom z niego korzystać. The Triangle o Baranie. Uczciwie trzeba dodać dwie rzeczy. Wynalazku dokonał jako Amerykanin, w amerykańskiej instytucji. Niezależnie od niego tę samą ideę opracował Brytyjczyk Donald Davies, któremu przypisuje się słowo „packet”. To więc nie „polski wynalazek”, ale wynalazek człowieka urodzonego w Polsce.
Pierwsza udana kamera z ręki filmowała bitwę nad Sommą
Kazimierz Prószyński z Warszawy skonstruował aeroskop, ręczną kamerę filmową napędzaną sprężonym powietrzem i opatentowaną w 1910 roku. Operator pompował powietrze przed zdjęciami, więc nie musiał kręcić korbą i miał obie ręce wolne. Londyńskie Science Museum nazywa aeroskop pierwszą w pełni udaną ręczną kamerą 35 mm. Brytyjski operator Geoffrey Malins filmował nią bitwę nad Sommą. Science Museum Group: kamera Aeroscope. Używali jej też podróżnicy w Afryce. Podręcznik „Practical Cinematography” z 1913 roku.
Prószyński wymyślił też amatorską kamerę „Oko” na szeroką taśmę z miniaturowymi klatkami i trójłopatkową migawkę zmniejszającą migotanie obrazu, którą przejęła firma Gaumont. Pod koniec życia pracował nad urządzeniem pomagającym niewidomym czytać. Po upadku Powstania Warszawskiego Niemcy go aresztowali i zmarł w marcu 1945 roku w obozie Mauthausen. Who’s Who of Victorian Cinema o Prószyńskim.
Magnetofon, który nazywa się po polsku
Stefan Kudelski urodził się w 1929 roku w Warszawie i jako dziesięciolatek uciekł z rodziną przed wojną do Szwajcarii. W 1951 roku zbudował przenośny magnetofon i nazwał go po polsku: Nagra, czyli „nagra”, „będzie nagrywać”. WGBH/NPR o Stefanie Kudelskim. Nagra stała się standardem nagrywania dźwięku na planach filmowych i w reportażu. Pomogła m.in. w narodzinach francuskiej Nowej Fali. Na igrzyska olimpijskie w Rzymie w 1960 roku włoska telewizja RAI zamówiła 100 sztuk i zapłaciła gotówką z góry. IATSE Local 695 o Nagrze.
Amerykańska Akademia Filmowa kilkakrotnie nagradzała Kudelskiego za osiągnięcia techniczne, m.in. nagrodą im. Gordona E. Sawyera za 1990 rok. Advanced Television o Kudelskim. Często powtarzanej liczby „pięciu Oscarów” nie udało się potwierdzić, bo źródła podają różne liczby. Miniaturową Nagrę SN, powstałą na zamówienie amerykańskiej agencji rządowej, używało m.in. FBI. Crypto Museum o Nagrze SN.
W firmie Kudelskiego w Szwajcarii pracował po emigracji w 1981 roku Jacek Karpiński, konstruktor polskiego minikomputera K-202. W PRL powstało około 30 egzemplarzy tego komputera, jeden trafił do CERN. Karpiński zrezygnował potem z elektroniki i hodował świnie i drób pod Olsztynem. Muzeum Techniki w Warszawie ocenia realną szybkość K-202 na około 300 tysięcy operacji na sekundę, a nie popularnie podawany milion. Dzieje.pl o Jacku Karpińskim, Dzieje.pl o K-202.
Łazik księżycowy: ile w nim naprawdę Bekkera
W polskich tekstach często czytamy, że Polak „zbudował łazik księżycowy”. Prawda jest ciekawsza i bardziej złożona. Mieczysław Bekker, absolwent Politechniki Warszawskiej, stworzył terramechanikę, czyli naukę o ruchu pojazdów po gruncie. Jego książka „Theory of Land Locomotion” z 1956 roku do dziś jest podstawą projektowania pojazdów terenowych. Po wojnie trafił przez armię kanadyjską do USA i kierował laboratorium General Motors w Santa Barbarze. Politechnika Warszawska o Bekkerze.
Sam łazik LRV, którym jeździli astronauci misji Apollo 15, 16 i 17, zbudował Boeing, a General Motors odpowiadał za podwozie. Zespołem GM kierowali Sam Romano i Węgier Ferenc Pavlics, a koła z siatki stalowego drutu i składane podwozie przypisuje się Pavlicsowi. The Space Review o łaziku, EE Journal o konstrukcji LRV. To Bekker zatrudnił Pavlicsa kilka dni po jego przyjeździe do Nowego Jorku. Sam Pavlics mówił, że Bekker założył laboratorium i był jego szefem. Wywiad z Ferencem Pavlicsem. Uczciwy werdykt: Bekker był ojcem naukowych podstaw i laboratorium, w którym narodził się łazik, ale nie jego jedynym konstruktorem.
Romano i Pavlics wjechali zdalnie sterowanym modelem łazika do gabinetu Wernhera von Brauna i to przekonało go do projektu. Podczas misji Apollo 17 astronauci naprawili urwany błotnik łazika mapami i zaciskami. The Space Review.
Ergonomia ma polskiego ojca chrzestnego
Słowo „ergonomiczny” widzisz na fotelach biurowych, myszkach i klawiaturach. Jako pierwszy użył go w 1857 roku przyrodnik Wojciech Jastrzębowski w artykule „Rys ergonomji czyli nauki o pracy”. Termin połączył greckie ergon (praca) i nomos (prawa). Katedra ergonomii Politechniki Monachijskiej przyznaje, że Polak zaproponował to słowo już w 1857 roku, a potem zostało ono zapomniane. Politechnika Monachijska o historii ergonomii. W Wielkiej Brytanii nazwę „ergonomics” przyjęto ponownie i niezależnie dopiero w 1949 roku. Prof. Alan Hedge, Cornell University.
Jastrzębowski miał jeszcze jeden zaskakujący pomysł. W maju 1831 roku, jako żołnierz powstania listopadowego, opublikował projekt wiecznego przymierza narodów, nazywany „Konstytucją dla Europy”. Postulował w nim rozbrojenie, zniesienie granic i tolerancję religijną. Jego zegar słoneczny z 1828 roku do dziś stoi w warszawskich Łazienkach. M. Ratyński, „Niepodległość i Pamięć”, 2022.
Siedem krótszych historii, które warto znać
- Okręty podwodne na pedały. Stefan Drzewiecki zbudował dla Rosji jednoosobowy okręt podwodny napędzany pedałami. Po pokazie przed carem zamówiono 50 jednostek, ale się nie sprawdziły i przerobiono je na boje. Pierwszym wynalazkiem Drzewieckiego był licznik kilometrów do dorożek, a jego wyrzutnię torped zamontowano na francuskim okręcie „Narval”. C. Fontanon, 2010.
- Podręcznik fajerwerków na 150 lat. Kazimierz Siemienowicz, szlachcic z Wielkiego Księstwa Litewskiego, wydał w 1650 roku w Amsterdamie „Artis Magnae Artilleriae pars prima” z opisem rakiet wielostopniowych. Książka przez ponad sto lat służyła w Europie jako podręcznik pirotechniki. Biblioteka Uniwersytetu Browna. Nie był jednak pierwszy: rękopis Conrada Haasa z XVI wieku opisuje rakiety wielostopniowe ponad sto lat wcześniej. „Kwartalnik Historii Nauki i Techniki”, 1969.
- Zaćma usuwana przymrożeniem. Tadeusz Krwawicz z Lublina opisał w 1961 roku usuwanie zaćmy schłodzonym metalowym próbnikiem, do którego soczewka przymarzała. Przez około 20 lat była to standardowa metoda na świecie. Krwawicz przyznał, że operował bez mikroskopu operacyjnego i „wstydził się do tego przyznać”. Dziś stosuje się nowsze techniki. The Ophthalmologist o Krwawiczu.
- Defibrylator w klatce piersiowej. Michel Mirowski, urodzony w 1924 roku w Warszawie, zbudował z Mortonem Mowerem wszczepialny defibrylator. Pierwszy wszczepiono pacjentce w 1980 roku w szpitalu Johns Hopkins w Baltimore. Kilka czasopism kardiologicznych wcześniej odrzuciło artykuł o prototypie. Dzieje.pl o Mirowskim.
- Czternaście nominacji do pokojowego Nobla. Ludwik Zamenhof, twórca esperanto (1887), był w latach 1907–1917 nominowany do Pokojowej Nagrody Nobla 14 razy, ale nagrody nie dostał. Archiwum nominacji Nobla.
- Spawany most pod Łowiczem. Stefan Bryła zaprojektował most w Maurzycach na Słudwi (1928–1929), uważany za pierwszy spawany most drogowy na świecie. Spawane mosty kolejowe w USA powstały nieco wcześniej. W czasie okupacji Bryła napisał dla AK instrukcję niszczenia stalowych mostów. Niemcy rozstrzelali go w 1943 roku. Dzieje.pl o Stefanie Bryle.
- Chemia w kosmetykach i farbach. Krzysztof Matyjaszewski z Carnegie Mellon University współodkrył w 1995 roku metodę ATRP, czyli kontrolowanej syntezy polimerów. Stosuje się ją m.in. w powłokach, klejach, kosmetykach i tuszach do drukarek. Carnegie Mellon University o ATRP.
Popularne „polskie wynalazki”, które są mitem
W internecie krąży wiele list, które dopisują Polakom cudze osiągnięcia. To szkodzi tym prawdziwym historiom, bo łatwo je potem podważyć. Oto najczęstsze twierdzenia i to, co mówią źródła.
| Twierdzenie | Werdykt | Co jest prawdą |
|---|---|---|
| Pianista Józef Hofmann wynalazł wycieraczki samochodowe | Mit | Pierwszy patent na wycieraczkę dostała Amerykanka Mary Anderson w 1903 roku. IPWatchdog o historii patentów na wycieraczki. Nie znaleźliśmy żadnego patentu Hofmanna na wycieraczkę. Hofmann miał za to patenty na pneumatyczne amortyzatory samochodowe, a w amerykańskim patencie z 1919 roku przedstawia się jako „obywatel Polski”. Patent US 1354482. |
| Polak odkrył grupy krwi | Mit | Odkrył je Karl Landsteiner. Hirszfeld z von Dungernem wykazał ich dziedziczenie i wprowadził oznaczenie „0”. |
| Napoleon Cybulski odkrył adrenalinę | Przesada | Brytyjczycy Oliver i Schäfer opisali działanie wyciągu z nadnerczy rok wcześniej, a czystą substancję wyizolował Jōkichi Takamine w 1901 roku. |
| Polacy zaprojektowali pistolet maszynowy Sten | Mit | Stena zaprojektowali Brytyjczycy Reginald Shepherd i Harold Turpin. Litery S i T w nazwie to ich inicjały. Armourer’s Bench o Stenie. Polski jest za to pistolet maszynowy „Błyskawica” z Powstania Warszawskiego, którego rysunki ukrywano jako „uchwyty do pieców elektrycznych”. Forgotten Weapons o „Błyskawicy”. |
| Polacy wynaleźli balon | Mit | Pierwszy lot balonu odbył się we Francji w 1783 roku. 1 kwietnia 1784 roku profesorowie krakowskiej Szkoły Głównej wypuścili balon z dzisiejszego Ogrodu Botanicznego, ale było to naśladownictwo. Muzeum Lotnictwa Polskiego. |
| Bajgla wymyślono w Krakowie w 1610 roku | Częściowo | W 1610 roku pada najstarsza znana wzmianka o bajglach: przepisy krakowskiej gminy żydowskiej pozwalały je rozdawać na uroczystościach obrzezania. The American Scholar o książce „The Bagel”. Starszy jest krakowski obwarzanek, zapisany w 1394 roku w rachunkach dworu królowej Jadwigi. Kraków Culinary Heritage. Legenda o bajglu upieczonym dla Sobieskiego w 1683 roku jest mitem, bo zapis z 1610 roku jest starszy. |
| Wódkę wynaleziono w Polsce | Nie da się rozstrzygnąć | Destylacja alkoholu nie jest polskim wynalazkiem. Źródła różnią się nawet co do tego, co dokładnie zapisano w aktach sandomierskich z 1405 roku. In Your Pocket o historii polskiej wódki. |
| Polacy wynaleźli kamizelkę kuloodporną | Częściowo | Żegleń i Szczepanik byli pionierami miękkich kamizelek z jedwabiu, ale osłony przed kulami istniały wcześniej, a dzisiejsze robi się z kevlaru Stephanie Kwolek. |
Czego nie udało się potwierdzić
Te historie często pojawiają się w artykułach o polskich wynalazcach. Szukaliśmy dla nich solidnych źródeł i nie znaleźliśmy, więc nie podajemy ich jako faktów.
- Uratowanie króla Hiszpanii Alfonsa XIII przez karetę wyłożoną tkaniną Szczepanika. Źródła podają cztery różne lata (1901, 1902, 1905 i 1906), a w relacjach z zamachu z 1906 roku nie znaleźliśmy wzmianki o takiej karecie.
- List z podziękowaniami od króla Jerzego VI do Kosackiego. Nawet Politechnika Warszawska pisze, że Kosacki „podobno” go dostał. Nie znaleźliśmy skanu ani zapisu archiwalnego.
- Twierdzenie, że wykrywacz Kosackiego „podwoił tempo rozminowania”. Źródła podają niespójne liczby.
- Nazwisko chirurga, który w 1853 roku operował przy lampie Łukasiewicza. W tekstach popularnych pojawia się w dwóch wersjach pisowni, a nazwiska pacjenta nie podaje żadne wiarygodne źródło.
- Kamizelka kuloodporna arcyksięcia Franciszka Ferdynanda od Szczepanika. Według tekstu opartego na materiale Culture.pl to „miejska legenda”. War History Online.
- Nagra na Księżycu. Firma Kudelskiego twierdzi, że miniaturowy magnetofon poleciał w misji Apollo, ale nie znaleźliśmy potwierdzenia w źródłach NASA.
- Liczba nominacji Kazimierza Funka do Nagrody Nobla. Polskie źródła podają cztery, ale nie udało się tego sprawdzić w archiwum Nobla.
- Liczba użytkowników esperanto. Szacunki wahają się od kilkudziesięciu tysięcy do około 2 milionów i opierają się na różnych metodach.
Znasz polskiego wynalazcę, którego tu brakuje? Napisz do nas przez formularz „Zaproponuj temat”. Każdą historię sprawdzimy w źródłach, zanim dopiszemy ją do poradnika.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!