Historia przepisu
Hanna Szymanderska, autorka książek „Wigilia” i „Kuchnia polska”, mówiła w 2007 roku w rozmowie z „Rzeczpospolitą”, że w średniowieczu śledzie „były tanie i pospolite”. Pod datą 25 marca 1389 roku w rachunkach dworu Jagiełły zapisano „6 beczek śledzi”. Sprowadzano je do Polski w ogromnych ilościach i z czasem stały się cenionym przysmakiem. Ryby jadano często, bo posty trwały prawie przez połowę roku: oprócz 40 dni przed Wielkanocą nie wolno było jeść mięsa w poniedziałki, środy i piątki. Szymanderska przywołuje też Franciszka Fiszera, według którego „śledzie należą do rodziny zakąsek”.
Na Wigilii, jak mówiła Radiu Kielce w 2020 roku Aleksandra Imosa z Muzeum Wsi Kieleckiej w Tokarni, „jedyne białko zwierzęce [...] pochodziło z ryb”: „Jedliśmy na Wigilię śledzie, a na Kielecczyźnie solone śledzie”. Angielska Wikipedia wymienia śledzia wśród dwunastu potraw wigilijnych w Polsce i podaje, że jada się go także o północy w sylwestra. Ania Gotuje pisze, że robi śledzie w oleju według przepisu swoich babć „nie tylko na Święta, ale i na Sylwestra”. Dawniej kupowało się solone śledzie z beczki, dziś, jak mówi Szymanderska, „głównie kupujemy gotowe, niewymagające moczenia filety”.
W sklepach często spotyka się nazwę „a'la matias”. Prawdziwy matjas to według Wikipedii młody śledź złowiony przed tarłem, tłusty, lekko solony i dojrzewający dzięki własnym enzymom; sposób ten wymyślili Holendrzy w średniowieczu. Jako polska potrawa śledź w oleju nie jest zarejestrowany w UE, ale na Liście Produktów Tradycyjnych Ministerstwa Rolnictwa jest „Śledź w oleju z Radziwiłłowa” z Mazowsza, wpisany w 2014 roku: kawałki fileta w oleju rzepakowym z pomidorem i przyprawami. Kiedyś śledzie do niego kupowano w całości z beczki, układano w garnku kamiennym i zamiast moczyć, wędzono na zimno przez kilka dni w dworskiej wędzarni przy młynie nad Rawką. Ile cebuli, jaki olej i czy dodawać cytrynę albo ocet: tu przepisy się różnią i jednej wersji „tej właściwej” nie da się wskazać.
Składniki
Śledzie
-
400 g solone płaty śledziowe (matiasy z solanki, z beczki) (4–5 płatów, z głębi beczki, bez zażółceń na końcach)
Za granicą: USA i Kanada: schmaltz herring; Niemcy: Salzheringsfilets albo Matjesfilets (często już łagodne); Holandia i Wielka Brytania: Dutch matjes, Hollandse Nieuwe - 250 ml mleko (niekoniecznie, do ostatniego moczenia)
Do słoika
-
2 szt. cebula (razem około 250–300 g, drobno pokrojona albo w cienkie półplasterki)
Za granicą: USA: sweet onion, na przykład Vidalia (nie trzeba jej parzyć) -
200 ml olej rzepakowy tłoczony na zimno (rafinowany też się nada; olej musi przykryć całość)
Za granicą: Wielka Brytania: cold-pressed rapeseed oil; USA i Kanada: canola oil -
50 ml olej lniany (50–100 ml, według smaku; można dać sam rzepakowy)
Za granicą: USA, Kanada, Australia, Wielka Brytania: flaxseed oil; Niemcy: Leinöl - 2 łyżeczki (10 ml) sok z cytryny (niekoniecznie, można zastąpić octem)
-
2 szt. liść laurowy
Za granicą: bay leaves; Niemcy: Lorbeerblätter -
3 szt. ziele angielskie (3–4 ziarna)
Za granicą: allspice; Niemcy: Piment - ½ łyżeczki (2,5 ml) pieprz czarny w ziarnach
Przygotowanie krok po kroku
-
Wybierz śledzie: solone płaty z solanki albo z beczki, jędrne i bez zażółceń na końcach. Jeśli masz tylko filety w oleju, pomiń moczenie, odsącz je i od razu przejdź do osuszania.
-
Płaty opłucz i włóż do miski z zimną wodą na około 20 minut. Wymień wodę i mocz kolejne 20 minut, w razie potrzeby jeszcze raz. Przy każdej zmianie odkrój mały kawałek i spróbuj: śledź ma być lekko słony, nie słony jak z solanki. Jeśli chcesz, żeby był delikatniejszy, ostatnie moczenie zrób w mleku.
-
Wyjmij płaty i bardzo dokładnie osusz je ręcznikiem papierowym z obu stron. Woda, która zostanie na rybie, rozrzedzi olej.
-
Pokrój płaty na kawałki szerokie najwyżej na 2 cm (¾ cala) albo w kostkę około 1 cm (½ cala).
-
Cebulę obierz i pokrój w drobną kostkę albo w cienkie półplasterki. Przełóż ją na sito i przelej wrzątkiem: im ostrzejsza cebula, tym więcej wrzątku. Odsącz i całkiem ostudź. Słodkiej cebuli nie musisz parzyć.
-
Słoik o pojemności około 800 ml (albo dwa po 400 ml) sparz wrzątkiem i osusz. Układaj warstwami: cebula, śledzie, cebula i znów śledzie, a między warstwy wkładaj liście laurowe, ziele angielskie i pieprz. Na wierzch skrop sokiem z cytryny, jeśli go używasz.
-
Wymieszaj olej rzepakowy z lnianym i spróbuj go. Wlewaj powoli do słoika, aż przykryje wszystko. Delikatnie poruszaj słoikiem albo odczekaj chwilę, żeby olej spłynął na dno, i w razie potrzeby dolej, bo żaden kawałek nie może wystawać.
-
Zakręć słoik i wstaw do lodówki co najmniej na dobę, a najlepiej na 2 dni, żeby śledzie przeszły smakiem cebuli i przypraw.
-
Podawaj schłodzone, z cebulą z zalewy, z pieczywem pełnoziarnistym albo z ziemniakami gotowanymi w wodzie. Kawałki wyjmuj czystym widelcem, żeby reszta w słoiku dalej była przykryta olejem.
Zdjęcia